sobota, 13 lipca 2019

Moja mama Gorylica - Frida Nilsson, Lotta Geffenblad

Jonna mieszka w Czystym Kącie. Ma dziewięć lat i nie przepadam za domem dziecka, czystością i... i marzy jak każde dziecko by mieć rodzinę - mamę, która  pięknie pachnie i ładnie się ubiera. Pewnego dnia pod Czystym Kątem z piskiem opon hamuje stare volvo, wysiada z niego... gorylica. Wielka i niezgrabna, która na dodatek brzydko pachnie. Przyjechała, aby adoptować dziecko. Jej wzrok pada na umorusaną i chudą Jonna. 
Jaki los czeka dziewczynkę? Czy Gorylica może zostać adopcyjną mamą? Gdzie będą mieszkać? I czy w ogóle można pokochać Gorylicę? 

Sama historia spisana przez Fridę Nilsson jest zabawną opowiastką dla dzieci, ale... I tu uwaga! Ważny jest morał. To co książką nam daje, to cenna lekcja, że nie wszystko jest takie jakie nam się wydaje na pierwszy rzut oka. Że ktoś wyglądający inaczej, jest gorszy... Phi... To tylko pozory. Opowieść o Gorylicy ukazuje nam jak powinniśmy traktować drugiego człowieka. Uczy nas jakimi ludźmi powinniśmy być.

Książka jest napisana prostym językiem, ale niech Was to nie zwiedzie. To pozycja nie tylko dla dzieci, ale także dla dorosłych odbiorców. Uczy, bawi i rozśmiesza - bo zawiera duże pokłady absurdu i humoru. A przy tym pokazuje nam, że miłość i dobro zwyciężają. 



-----

Książkę czytałam jakiś czas temu, ale wróciłam do niej przy okazji Rabka Festival 2019, na którym odbyło się między innymi spotkanie z Fridą Nilsson. Jestem nią zachwycona - książką i Fridą, ale także Festivalem, bo to była moja pierwsza edycja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz