„Szepty Mokoszy” to zbiór opowiadań, które łączą w sobie klimat słowiańskich wierzeń, a także erotyczne zabarwienie sugerowane przez tytuł (Mokosz to bogini płodności). Sama zmysłowość nie dominuje w fabule, raczej ją dopełnia. Opowiadania nie są równe. Mają lekką formę. Każda autorka czy autor miało swój pomysł na nawiązania do mitologii słowiańskiej. Mnie, z racji miłości do gór, chyba najbardziej ujęło opowiadanie „Pomiędzy” Karoliny Żuk-Wieczorkiewicz. Miło też było wrócić, do lubianej przeze mnie serii „Kwiat paproci” Katarzyny Bereniki Miszczuk i spotkać Gosie i Mieszka na urlopie.
Lektura nie wymagająca, acz umilająca wieczór. Lub dwa.
