Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gender. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gender. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 lipca 2020

Słuchajcie dziewczyny! - Katja Klengel

Lubię czytać o silnych kobietach. Silnych i mądrych. Takich, które coś przeżyły, coś próbowały zmienić, osiągnąć... I lubię też komiksy. A tu mam wszystko w pakiecie.

Autorka zadaje pytania... Ani łatwe ani trudne, ale zawsze pomijane, bo są krępujące. Tak ukształtowało nas środowisko, społeczeństwo, że unikamy tych pytań i odpowiedzi na nie. Czy musimy wstydzić włosów na nogach (i innych też)? Jak nazwać nasze narządy płciowe? Czy słowo "srom" jest gorsze do wymówienia niż imię Sam-Wiesz-Kogo? I czemu uczymy się tylko o bohaterach płci męskiej? A gdzie są kobiety? I te wszystkie stereotypy o płci... Może wreszcie czas z nimi skończyć?

Publikacja jest wydana w małym formacie - akurat do torebki ;) W odcieniach bieli i różu, bo dla kobiet. Katja Klengel próbuje odpowiedzieć na pytania podając konkretne sytuacje ze swego życia. Odnosi się także do szeroko rozumianej popkultury - filmu, książek i mangi. Do elementów otaczającego nas świata, który walczy z wciąż istniejącymi stereotypami dotyczącymi płci. 
Katja Klengel stworzyła autobiograficzny komiks o odkrywaniu swojej kobiecości, wspólnych z innymi kobietami rozmowach o ciele i fizjologii. To dobry komiks. Porusza ważne tematy, takie jak walka o siebie, o prawa kobiet, szanowanie siebie i swojego ciała. Pada tam słowo "ciałopozytywność", które świetnie oddaje miłość i szacunek do swojego ciała. Wszystko podane jest w lekkiej formie, czasami ironicznej. Do mnie trafia ten typ żartów, to mój klimat.Spodziewałam się jednak publikacji, która powali mnie na kolana. Chociaż...












poniedziałek, 23 września 2019

Walka kobiet. 150 lat bitwy o wolność, równość i siostrzeństwo - Jenny Jordahl, Marta Breen

Feminizm, emancypacja to trudne tematy. Wydawało mi się, że forma komiksowa tego nie udźwignie, będzie płasko i bez wyrazu. Ale zostałam pozytywnie zaskoczona. Kobiecy duet - Marta Breen oraz Jenny Jordahl, wykonały kawał dobrej roboty.
150 lat bohaterskich, odważnych działań kobiet przeniesionych na karty komiksu. Autorki przypominają ważne postacie. Pierwsze próby walki o prawa wyborcze, pokrywające się z walką o równość niezależnie od koloru skóry czy wyznawanej religii. Walka, nas kobiet o możliwość zarobkowania i samostanowienia o sobie i swoim ciele. To nie są tematy, które wygrałyśmy. To tematy o które dalej walczymy w Polsce, na Bliskim Wschodzie, tuż za ścianą...

Dobry komiks. Prosta kreska, podstawowe kolory - czerń, czerwień, biel, błękit, żółty, zielony. Publikacja podzielona na konkretne tematy. pokazuje sytuacje kobiet na całym świecie przez ostatnie 150 lat. Myślicie, że dużo się zmieniło w tym czasie?
Wart przeczytania i polecania. Każdemu, bo feminizm to nie tylko sprawa kobiet.





piątek, 23 sierpnia 2019

A ja nie chcę być księżniczką - Grzegorz Kasdepke, Emilia Dziubak

Ostatnimi czasy na fali gender i walki o bycie wolną i niezależną kobietą/ dziewczynką powstaje wiele książek i publikacji, dla dorosłych oraz dzieci. I bardzo dobrze. Ale ja ciut przewrotnie chciałam zaprezentować moją ukochaną książkę sprzed czterech lat.

Marysia nie chce być księżniczką. I ja się jej nie dziwie. Bo kto chciałby siedzieć w wieży i czekać... czekać na rycerza i wybawcę. Kto chciały tyle czasu pozostawać w jednym miejscu i się nudzić? Przecież lepsze są przygody. Dziewczynka wykorzystuje historie o księżniczkach by na ich kanwie wcielać się w inne role. Dużym powodzeniem cieszy się smok, który głośno ryczy oraz kupa kości... A co na to rodzina? W pierwszej chwili patrzą sceptycznie, ale koniec końców dają się wciągnąć do zabawy.

Historia jest dość prosta i krótka ale zabawna oraz wciągająca. Autor przewrotnie podchodzi do stereotypowych ról, przez co książka zyskuje na wartości. A ilustracje Emilii Dziubak to majstersztyk.

sobota, 2 marca 2019

Wszyscy powinniśmy być feministami - Chimamanda Ngozi Adichie

Nie spodziewajcie się grubej i ciężkiej tematycznie książki. Proponowana propozycja to esej, przepełniony doskonałymi argumentami skłaniającymi do refleksji nad feminizmem. 
Czytam i pogłębiam wiedzę z tego zakresu, ale tak po prawdzie tylko prace Agnieszki Graff czyta się dość lekko, brak w nich drętwych akademickich mądrości. Są dla wszystkich. I oto wpada w moje ręce, ta cieniutka książka i... jestem zachwycona. 
Autorka na konkretnych przykładach pokazuje problemy z przestrzeganiem równości płci, kwestii rasowych i tolerancji. Pokazuje nam, że nie tylko w krajach afrykańskich (czyli w tzw. trzecim świecie) pracujące kobiety zarabiają mniej od mężczyzn na tych samych stanowiskach. To dzieje się też w Stanach Zjednoczonych i Polsce. Problem pojawia się na każdym kontynencie. Chimamanda Ngozi Adichie ukazuje nam mechanizm kulturowy, który doprowadza do ciągłego stosowania tych dyskryminacji - różne traktowanie dzieci odmiennych płci. Dziewczynki są delikatne, a chłopcy silni i nie mogą płakać. Te wszystkie stereotypy pokazywane są nam na przykładzie sytuacji z rodziny i przyjaciół Autorki. W pierwszej chwili wydają nam się przerysowane, wyolbrzymione... Tylko w pierwszej chwili, po zastanowieniu widzimy, że podobne zachowania pojawiają się na naszym podwórku. 

Polecam tą książkę każdemu - w prosty sposób pokazuje nam mechanizmy rządzące kulturą i naszymi zachowaniami w środowisku. W lekki, ale nie lekceważący. Dlatego książka sprosta różnym odbiorcom. 


wtorek, 29 stycznia 2019

Świat bez kobiet. Płeć w polskim życiu publicznym - Agnieszka Graff

Matka i córka, które po wyjściu z kina chwalą film, mimo że był feministyczny, stały się w tej książce symbolem polskiego konserwatyzmu. Kampania prezydencka, powieść Virginii Woolf albo rzut oka na wystawę księgarni w równej mierze inspirują autorkę do rozważań o naszej mentalności. O feminizmie i sporach wokół niego opowiada w sposób równie osobisty jak wyważony, a głęboką wiedzę łączy z błyskotliwym i przystępnym stylem.

Świetna książka. Obowiązkowa lektura z gatunku gender.
Autorka ma dobry zmysł obserwacji, szybko i pewnie wyciąga wnioski (trafne!) a przy tym opisuje wszystko prostym językiem (tak, że nawet faceci zrozumieją). Przy tym nic nie każe, nie narzuca. Pokazuje, co widzi, w jakim społeczeństwie żyjemy.
A czy coś z tym zrobimy zależy już tylko od nas.



Recenzja z 2011 r. 

Głos mają kobiety - teksty feministyczne

Pierwszą w Polsce książkę napisaną przez polskie feministki. Ciut starszawa, bo z początku lat 90. Książka składa się z 9 tekstów feministycznych. Książka ta jest owocem feministycznych sesji odbywających się raz w roku w marcu na Uniwersytecie Jagiellońskim, organizowanych przez Sławkę Walczewską.

Srodze zawiodą się na tej pozycji wielbiciele jaskrawo kolorowych okładek i poszukiwacze sensacji seksualno-obyczajowych. Autorkom książki nie chodzi o wywołanie skandalu głoszeniem szokujących haseł i nawoływaniem do wytępienia wszystkiego, co męskie. Tego, kto spodziewa się po lekturze potwierdzenia obiegowego stereotypu, jakoby feministki (po trzykroć tfu!) były rozhisteryzowanymi i krzykliwymi, żądnymi krwi wariatkami, spotka rozczarowanie. Autorki dzielą się z nami swoimi obserwacjami i przemyśleniami na temat sytuacji kobiet we współczesnej Polsce.

Felietony świetnie się czyta, choć powiewają już starzyzną. Miło jednak wrócić do "korzeni" feminizmu w Polsce i zobaczyć co się zmieniło przez te kilkanaście lat.
Niestety niewiele.



Recenzja z 2011 r.

poniedziałek, 28 stycznia 2019

Nowa singielka - E.Kay Trimberger

Jeszcze do niedawna kobieta samotna była postrzegana jako nieszczęśliwa i szukająca swojej drugiej połówki. Czy dziś utrwalony przez lata obraz społeczny kobiety bez pary uległ zmianie. Okazuje się, że tak. E. Kay Trimberger przeprowadziła wywiady z wieloma amerykańskimi kobietami, które świadomie wybrały samotność. Wszystkie te biografie tworzą nową wizję współczesnej singielki - niewstydzącej się życia w pojedynkę, zaradnej, samowystarczalnej, czerpiącej satysfakcję z życia zawodowego, towarzyskiego i rodzinnego. Taka kobieta sama wyznacza rytm swojego życia. Jeśli nie ma partnera życiowego, mówi o sobie, że jest wolna, ale nie samotna. Trimberger słowa wprowadza w czyn: nigdy nie wyszła za mąż i w wieku czterdziestu lat adoptowała dziecko.


Świetna książka. Ujęcie nie tylko socjologiczne, ale autorka poprzez cytowane wywiadu ukazuje nam uczucia kobiet. Każda kobieta powinna to przeczytać. Otwiera to nas na nowe doświadczenia, i pokazuje, że tak naprawdę to nie ma czego się bać.



Recenzja z 2011 r.