Oliwia - kobieta po przejściach, otrzymuje w spadku po przyjaciółce babci domek pod jeziorem Borzymskim, który staje się kością niezgody. Nagle poszczególni członkowie rodziny chcą "uszczknąć" coś dla siebie. Znajomi już zacierają ręce, że będą mieć bezpłatną wakacyjną bazę wypadową. A partner... cóż tylko ona jeden nie chce nic dla siebie. Chce spieniężyć nieruchomość i wspomóc swoje dzieci.
Co zrobi Oliwia? Czy da się zmanipulować czy może wreszcie zawalczy o siebie i swoje marzenia?
Główną postacią powieści jest Oliwia. Bezdzietna rozwódka żyjąca w nieformalnym związku. Wstyd - tak sądzi jej matka. A ona sama...? Buduje swoje życie na własnych zasadach i uczyć się, że warto zawalczyć o siebie i swoje marzenia. Ma trudne relacje z młodszą i rozpieszczaną siostrą Moniką. Partner Oliwii - Tymon to mężczyzna, który lubi wolność. Choć się kochają, to ich związek to wieczne balansowanie, by nie zdenerwować partnera. Postacią, na którą trzeba zwrócić uwagę jest matka Oliwii i Moniki. Kobieta tworzy ze swoimi bliskimi toksyczną relację. Wszystkie postacie są wyraziste, z konkretnymi cechami charakteru. Autorka poświęciła każdej z nich swoją uwagę, by przedstawić je w pełnym wymiarze.
Autorka poprzez sceny retrospekcyjne stopniowo ukazała nam relacje pomiędzy poszczególnymi osobami - Oliwią a jej matką, pomiędzy obiema siostrami oraz pomiędzy Oliwią i jej partnerem, jego dziećmi oraz pogoń Moniki za znalezieniem partnera. Pozwala nam to na głębsze zrozumienia zachowań poszczególnych osób i ich stosunek do siebie.
Podoba mi się ukazanie jak następowała przemiana Oliwii w walce o siebie. To stopniowe, coraz częstsze wyrażanie swojego zdania. Spokojne uświadamianie innym, że ona ma swoje potrzeby, że jej czas jest cenny i że jej majątek (ten wypracowany samodzielnie, jak i ten odziedziczony) podlega tylko jej i to ona sama nim dysponuje.
Zakładałam, że spędzę czas z lekką powieścią a dostałam w ręce mądrą i refleksyjną powieść. Powieść, która porusza ważne tematy jak rodzicielstwo, budowanie relacji pomiędzy partnerami czy rodzeństwem. Autorka w nienachalny sposób rozlicza się z traumami i "przesądami" starszego pokolenia. Agnieszka Łepki ukazuje czytelnikom powieści z jakimi oczekiwaniami wobec nich samych muszą zmagać się kobiety. Jak silna potrafi być presja i jakie nierozważne decyzje można podjąć pod naciskiem opinii innych osób, nawet najbliższych. Tytułowy dom staje się azylem. Miejscem wyciszenia, ostoją zapewniającą bezpieczeństwo i pozwalającym budować siebie oraz poczucie swojej wartości na nowo.
Świetna powieść z mądrym przesłaniem, którą warto poznać.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl



