Ihyon budzi się w szpitalu. Widzi wokół siebie lekarzy. Nie rozpoznaje żadnej znajomej twarzy. Nie pamięta też, co działo się wcześniej. Stopniowo okazuje się, że jeden z mężczyzn w kitlu to jej tato, drugi to dziadek. W szpitalu podczas rekonwalescencji dziewczynki pojawia się także mama. Dziewczynka dowiaduje się, że ma siostrę bliźniaczkę.
Ihyon czuje się zagubiona - nie pamięta tych ludzi, świat wydaje jej się obcy. A wszystkie wspomnienia, które pojawiają się w jej głowie, to podobno przypadkowe reminiscencje.
I tu dochodzimy do najważniejszego - wrażenia z czytania. Spodziewałam się lekkiej opowieści, może z odrobiną baśniowej otoczki i morału na końcu. Ale...
Pierwszy moment czytania to zaciekawienie - Ihyon jest w szpitalu, ale same okoliczności jej wybudzenia są niejasne. Nikt nie udziela dokładnych informacji, co z każdą czytaną stroną potęguje zaciekawienie, ale także wzbudza niepewność i dezorientację. Coś tu nie gra. Dorośli nie mówią całej prawdy. Pojawiają się uczucia niezrozumienia, niepewności, ale także smutek. My jako Czytelnicy bardzo mocno współodczuwamy uczucia dziewczynki. Spora część historii Ihyon przepełniona jest atmosferą tajemnicy, ale i nieszczerości dorosłych wobec dziecka.
Drugim ważnym czytelniczo dla mnie momentem jest budowanie relacji z siostrą bliźniczką. Dziewczynki nic o sobie nie wiedzą, zresztą niedawno poinformowano je o istnienie tej "drugiej" siostry. I tu mamy dwa obozy - Ihyon próbuje się zaprzyjaźnić, a Iso wydaje się obrażona - nagle z rozpieszczanej i kochanej jedynaczki, staje się opiekunką dla nowopoznanej dziewczynki. Ale strona po stronie widzimy, ze dziewczynki łączy wspólna próba odkrycia tajemnicy.
Mimo, że jestem dorosłym czytelnikiem, to identyfikowałam się bardziej z Ihyon. Dorośli stali się dla mnie osobami szafującymi informacjami, dzięki którym mili kontrolę nie tylko nad samymi dziećmi, ale także nad ich przeszłością oraz budowaniem (wspólnej jako rodzina) przyszłości. To w kontekście całej książki pokazuje jak wielka odpowiedzialność spoczywa na osobach, które zajmują się medycyną ,technologią ale również i tych, którzy pracują z dziećmi, bo to oni mają realny wpływ na ich młode, chłonne umysły.
Bardzo dobra publikacja, dzięki której możemy z dzieckiem poruszyć szereg tematów - począwszy od rozwoju technologii czy medycyny, ochronę środowiska naturalnego, poprzez budowanie relacji, zaufania i odpowiedzialności za swoje czyny. Ale to również historia o tożsamości - co czyni nas tym kim jesteśmy? Autorka bardzo naturalnie porusza poszczególne tematy, pojawiają się jako część świata, w którym budzi się Ihyon. Nie ma tu moralizatorstwa, jak ludzie powinni się zachowywać, co robić. To my jako Czytelnicy sami musimy wyciągnąć wnioski, jak powinniśmy wykreować swój przyszły obraz planety.
Książka "Przebudzona" choć porusza temat przyszłości i naszego miejsca w świecie, który sami wykreujemy, tak naprawdę, moim zdaniem, porusza temat emocji i zagubienia w świecie.
Graficznie publikacja jest dopracowana - duża, przejrzyście rozmieszczona czcionka, która wspomaga łatwość czytania. Ilustracje Park Hyunju są miłe dla oka i uzupełniają treść opowieści.
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Kropka za egzemplarz książki. Dzięki Wam odkryłam nowe literackie światy :)




