środa, 18 września 2019

Lżejsza od swojego cienia - Katie Green

Wpadłam w wir komiksów. Czytam, zachwycam się i zasmucam... bo wybieram mocno emocjonalne dzieła, które uderzają z mocą huraganu.

Tym razem obrazkowa historia walki z chorobą - anoreksją. Mamy pełny obraz symptomów - jak podnoszenie poprzeczki, brak zrozumienia ze strony bliskich, szykany rówieśników, próba kontroli skierowana na wagę i jedzenie. Z każdą stroną widzimy jak bohaterka komiksu znika... Nie tylko wagowo, ale także z relacji z ludźmi. Widzimy jej próbę powrotu do zdrowia w konwencjonalny sposób - lekarze, terapeuci i dietetyce, ale także w niekonwencjonalny. Już wydaje się nam, że wszystko idzie w dobrym kierunku, nagle coś sobie uświadamiamy... gdy jest w najsłabszym momencie życia, dziewczyna zostaje wykorzystana. A zaufanie, które pokładała w ludzi i relacje z nimi, nadszarpnięte. Trauma goni, traumę... Ból, eksplozja myśli, poczucie winy i głód... Wszystko wraz ze smutkiem wylewa się z każdej strony. 
Nie jest to do końca komiks pesymistyczny. Do póki się walczy jest nadzieja.
Komiks składa się z prostych, szarych ilustracji, ale przesłanie w nich zawarte jest mocne, zapisze się w naszej pamięci i nie będziemy mogli się go pozbyć. Dodatkową wartością publikacji jest fakt, że to autobiograficzna praca młodej artystki, która sporo przeszła by osiągnąć siłę. Siłę, dzięki której mogla opowiedzieć nam swoja historię. Potrzebowała na nią, aż pięciu lat pracy z kreską i 500 stron zawierających zapis tego co na dnie serca, umysłu, a nawet cierpiącej duszy. 
Jestem pełna podziwu dla autorki, za jej siłę, pogoń za marzeniami. Pokazaniem tak ważnej historii w tak przystępny sposób. 
Jestem zachwycona stroną komiksu i przerażona jego treścią, gdzie z taką dokładnością przedstawiono stadium choroby. 




wtorek, 17 września 2019

Słowackiego. - Igor Jarek, Judyta Sosna

Centrum Katowic. Ulica Słowackiego i mieszkanie na parterze. Tam mieszka nasz bohater i narrator komiksu. Tam dzieję się część opowiadanych historii. reszta w okolicy - m.in. na rynku. 
Przewija się tu sporo osób, z różnych środowisk. Każdy opowiada jakąś historię. Są one często absurdalne, ale i gorzkie. Czasem zabawne, choć nie wszystkie przypadły mi do gustu.

Kreska jest mocna, pełno tu czerni. Czujemy syf i brud miasta. Czasami przeszkadzało mi ułożenie tekstu - wciśnięte w wolne pola rysunku utrudniało mi czytanie.
Całość oceniam wysoko. Nie jest to mój klimat, ale cieszyła mnie znajomość miejsc opisanych i narysowanych w komiksie. Ciężka, depresyjna atmosfera nie trafiła chyba w dobry czas w moim życiu. 






poniedziałek, 16 września 2019

Blankets: Pod śnieżną kołderką - Craig Thompson

Autobiograficzny komiks o dorastaniu w ewangelickiej rodzinie. Widzimy tu dość surowe wychowanie, relacje z bratem (kto ma rodzeństwo, ten odnajdzie tam zachowania wspólne dla takich relacji) oraz z bardzo religijnymi rodzicami. Brak przyjaciół, wyalienowanie nie nastawiają nas w pierwszym momencie zbyt pozytywnie do bohatera. Ale z każdą stroną można odnaleźć coś z własnego dzieciństwa i okresu dorastania. Bohater ma swoją odskocznie - rysuje. Tworzy własne światy. Widzimy też jego pierwsze zauroczenie i miłość. Uczucie opisane i narysowane jest w subtelny, delikatny sposób. Widzimy tą niepewność, rozedrganie i nadzieję, że uda się stworzyć coś pięknego.

Komiks został wielokrotnie nagradzany. Nie dziwie się. Jest świetny. 

Mamy tu naprawdę dobrą i oszczędną kreskę. Taka mnie urzeka ostatnimi czasy. Jako, że komiks jest autobiograficzny jego treść dotyka nas bardziej. Jest bardzo intymny i bezpośredni. Dzięki temu łatwiej nam zrozumieć wpływ dzieciństwa i okresu dorastania na rozwój naszego bohatera i podejmowanego przez niego decyzje. Wielowątkowość nadaje publikacji mocno refleksyjny rys. Pełno tu też ciszy, śniegu i liryzmu. Kryzys wiary przeplatany jest z opowieściami o relacjach z bratem lub spotkaniach z dziewczyną marzeń.

Wart czytania i oglądania. A potem pomyślmy nad nim i jego przesłaniem.







niedziela, 15 września 2019

Blixa i Żorżeta - Krzysztof Owedyk

Bohaterów komiksu stworzył Prosiak pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Ukazały się wtedy w postaci trzech zeszytów. Teraz po latach (piętnastu!) powracają w wydaniu zbiorowym i małymi bonusowymi paskami. 

Okładka jest klimatyczno-punkowska. Przyciąga wzrok. Chce się zajrzeć do środka... A tam krótkie paski, historyjki o młodych punkowcach. Głównymi bohaterami jest para głęboko zanurzona w subkulturze oraz ich przyjaciele. W tle pojawia się chłopak szukający swego miejsca w świecie oraz cała plejada "normalsów", którzy nie do końca rozumieją młodzież. 
Komiks mimo upływu lat nadal jest świeży i zabawny. Część problemów społecznych nadal jest aktualna. A sama subkultura punkowska jest tak przedstawiona, ze każdy ją zrozumie i wyłapie ironię oraz żart. 

Bardzo dobry komiks. Szybko się czyta, dużo śmieje. Ale do mistrzowskiego Będziesz smażył się w piekle trochę mu daleko.









sobota, 14 września 2019

Sweter włóż i już - Lotta Olsson, Charlotte Ramel

Lotta Olsson tym razem dedykowała swe dzieło najmłodszym czytelnikom. W zabawny oraz rymowany sposób pokazuje świat małego dziecka i jego zmagania... ze swetrem i innymi częściami garderoby. Pomoc maluchowi niesie pluszowy misiak.

Ilustracje do publikacja stworzyła Charlotte Ramel.


Mała kartonowa książeczka, która mnie oczarowała.



piątek, 13 września 2019

Moja mama nieznajoma - Philippe Labro

Autor podjął się trudnego zadania - napisania biografii własnej matki. Nie jest to zwykła notka, życiorys. Labro poszukuje korzeni Mamiki, córki polskiego hrabiego i francuskiej guwernantki. Próbuje odbudować na kartach książki zawiłą historię jej dzieciństwa i lat młodzieńczych. Z czułością wypowiada się o relacji Netki (mamy) i ojca. O jej dobroci, oddaniu rodzinie i tajemniczości. O tym, że potrafiła ratować życie innym ludziom, nie chwaląc się tym nigdy. 
Piękna, mądra, ciut wyidealizowana.

Pokładałam spore nadzieje w tej książce. Autor chwycił mnie kiedyś za serce - jego powieść Ludzie jest obowiązkową lekturą. Spodziewałam się czegoś równie dobrego. Niestety zawiodłam się. Trudno krytykować samą opowieść o matce, ale narracje już tak... Pełno tu powtórzeń, historia gmatwa się, bywa niejasna, a kilka linijek dalej potraktowana lekceważąco.
Całość wygląda jak notatki do dzieła. Jakby Labo zaczął zbierać informacje o matce i robił sobie mapę myśli pod przyszła powieść. 
Czuje się tą książką głęboko rozczarowana.


czwartek, 12 września 2019

Nie chcę mieć kręconych włosów - Laura Ellen Anderson

Często jest tak, że chciałoby się coś zmienić w wyglądzie... Nie podobają nam się włosy proste, albo ich brązowy odcień. Taki problem ma właśnie mala dziewczynka z burzą rudych loków. 
Próbuje je rozczesać, wyprostować... po prostu zmienić. Robi to jednak w dość zabawny sposób, łamiąc pewne standardy zachowań dorosłych. 

Świetna książeczka, która w rymowany sposób pokazuje nam zmagania kobiet, tych dużych i tych całkiem małych, z własnym wyglądem. I tym jakie chciałybyśmy być. 
Koniec opowieści jest optymistyczno-zaskakujący.
Bardzo wartościowa pozycja, w stylu gender.