Nigdy nie byłam omnibusem z matematyki, ale wiem że prawdopodobieństwo spotkania osoby, której nie chcesz widzieć w jakimś przypadkowym miejscu jest... duże. Szczególnie jeśli chcesz uniknąć spotkania. Nie ukrywajmy. Szczęście nie sprzyja wszystkim.
A na pewno nie komisarzowi Michałowi Bączkowi, który czasowo zmienił miejsce pracy z tętniącego życiem (i trupem) Wrocławia na spokojny posterunek w Teresinie. Natomiast Linda Miller szykuje się do weekendowej konferencji historycznej. Zamierza zabrać na nią Jeremiego, by poprawić mu humor po nie do końca udanych randkach. Na miejscu oprócz interesującej wymiany myśli historycznych, można też „zawiesić” oko na przystojnym profesorze. Ale okazuje się, że nie tak łatwo uciec od swojego „szczęścia”. Linda Miller przyciąga kłopoty. I trupy. Takie fatum.
Skąd wyleciało ciało? I dlaczego? Kto maczał w tym palce? Czy śmierć młodej kobiety ma związek z księciem Władysławem Druckiem-Lubeckim? I czy przystojny Alvaro jak tak słodki na jakiego wygląda? Tak na marginesie oczywiście :)
Do akcji wykrycia przestępcy wkracza (nieproszona) Linda.
Małgorzata Starosta nie byłaby sobą, gdyby nie pojawiły się niesprzyjające okoliczności. No i trup. Choć jeden. W najnowszej powieści pojawia się także ciekawy wątek historyczny - dotyczący morderstwa księcia Władysława Druckiego-Lubeckiego. Kto był sprawcą? Na czyje zlecenie dokonano zbrodni? Historia międzywojennych losów hrabiego staje się kanwą do współczesnej zbrodni w afekcie. Oba wątki zręcznie się przeplatają i trzymają Czytelnika w napięciu, aż do ostatnich stron opowieści.
Bohaterowie – Jeremi i Linda, to duet, który zaskarbi sobie waszą uwagę i serce. Są inteligentni, zabawni i intrygujący. Ich błyskotliwe dialogi sprawiają, że powieść jest lekka, wartka i wciągająca.
Komisarz Bączek wydaje się mieć dość tego duetu... Ale gdy przychodzi do rozwiązywania sprawy widać, że cała trójka potrafi świetnie współpracować i motywować do działania. Małgorzata Starosta nie zapomniała także o plejadzie bohaterów drugoplanowych – są wyraziści, to w pełni ukształtowane postacie, które mogłby by namieszać w innych powieściach.
Autorka po raz kolejny pokazuje, że świetnie odnajduje się w powieści z gatunku komedii kryminalnych. Lekki i swobodny styl, inteligentne dialogi i dowcipne komentarze, ale intrygująca historia (w której nie potrzeba niezliczonej ilości krwawych zbrodni) nie pozwalają Czytelnikowi oderwać się od powieści.
Czy trzeba znać poprzednie części? Nie, ale wstyd było by przegapić tak fajne książki :P
Dziękuję Wydawnictwu Mięta za egzemplarz recenzencki. Nie wiem gdzie macie szpiegów, ale zawsze idealnie trafiacie w moje potrzeby czytelnicze.

