Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Picture Book. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Picture Book. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 marca 2020

Pora na potwora - Daniel Mizieliński, Aleksandra Mizielińska


Ile znacie trzyliterowych zwierząt? A ile potworów jesteście w stanie stworzyć mają głowę, tułów i ogon? Bądźcie jak doktor Frankenstein i twórzcie!

Wiem, wiem... to książka dla dzieci. Ja egzemplarz kupiłam sobie. Czasami pożyczam synowi... Ale tylko czasami. 
Książka jest podzielona (pocięta) na trzy części. Można je bezkarnie przewracać niezależnie od siebie. Po lewej stronie mamy literki, po prawej zwierzęta (i nie tylko). Można tworzyć maszkary lub tradycyjne znane zwierzaki. W nazwach pojawiają się ą, ę czy ż, co może utrudnić zabawę dzieciom. może, ale nie musi. Strony są w różnych kolorach, więc czytać nie trzeba umieć by złożyć poprawnie strony. Ilustracje są świetne - proste, czarne zwierzaki, pastelowe tła. Interaktywny picture-book. Polecam.  















czwartek, 29 sierpnia 2019

Dzień na plaży - Bernardo Carvalho

Nie jestem fanką plaży i morza. Zawsze uważam, że jest tam dość statycznie - zbyt wiele ludzi by uprawiać jakąś aktywność. I dostaje w ręce książkę, na okładce której mamy człowieka na plaży. Stagnacja. Już mam się skrzywić... Ale jednak decyduje się zajrzeć do środka. Pojawiają się znane wszystkim czynności plażowiczów - siedzenie, oglądanie wody... ot zwykłe plażowanie. Aż tu nagle z morza wyłania się coś... Coś co przykuwa uwagę. Coś co można zmienić... Pojawia się idea, pomysł, tworzenie oraz ruch. 

Proste rysunki - w formie zbliżonej do kształtów wycinanych przez foremki na ciasteczka. Ilustracje kolorowe, ale nie pstrokate. Prosta historia plażowania na kilku stronach zmienia się w wspaniałą przygodę z tworzenie, ekologii i podróży... Wielowymiarowa publikacja.

Przy picture book'ach mam zawsze dylemat - czy to książka dla dzieci czy dla dorosłych. Ale chyba dla każdego. Bo każdy z nas odkryje w niej coś wartościowego. 





niedziela, 27 stycznia 2019

Emily

Rob Reger:
- Emily the Strange. Dziwna Emily
- Emily – Tajna Księga Dziwów

Dwie bardzo szczególne książeczki obrazkowe, bynajmniej nie dla przedszkolaków.
Emily to stworzona w roku 1991 rysunkowa postać, początkowo funkcjonująca jako logo firmy deskorolkowej.
Z czasem Emily stała się bohaterką komiksów, ikoną młodzieżowej subkultury. Ta blada, małomówna trzynastolatka zawsze ubiera się na czarno, żyje w półmroku, w otoczeniu czterech czarnych kotów o imionach: Mystery, Miles, Sabbath, Nee-Chee.
Jest antytezą różowej chichoczącej blondynki.
Emily lubi ciemność, świece, czaszki, pająki i kościotrupy – wszelkie „gotyckie” akcesoria. Jest nieczuła, bawi się w okrutne gry – jej wygląd i zachowanie wprawia dorosłych w zakłopotanie. Indywidualistka, odludek, niebezpieczne dziecko… jest symbolem buntu i autonomii.
Bardzo wyrafinowana czarno–biało-czerwona grafika.

Przeczytałam dziś (9.11.2007) obie. Z doskoku. W empolu.
Dziwna Emily wydaje mi się lepsiejsza. Świetne gry słów. Super grafika. Coś do czego warto zajrzeć, żeby ciut lepiej poczuć się na duszy (choć jest takie gotyckie). Szkoda tylko, że cena odstrasza...
 


Super stara recenzja ;)