Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 kwietnia 2025

Granica wolności - Marta Heimann

Wielkopolska na początku XX wieku była miejscem, w którym coraz mocniej ujawniały się nastroje niepodległościowe. Ziemie te po rozbiorach Polski trafiły "w ręce" pruskie. To nasi zaborcy przejęli znaczące urzędy, a niższych szczeblach pojawiali się co prawda pracownicy polskiego pochodzenia, ale tylko osoby znające język niemiecki (stał się on językiem urzędowym). 

W takich czasach przyszło żyć głównej bohaterce powieści - Konstancji. Kobieta czuje się wyobcowana wśród niemieckiej społeczności. Odczuwa ich niechęć wobec siebie jako kobiety, ale także Polki. Mimo, że Polacy byli tu w mniejszości jej rodzina kultywowała polskie tradycje i używała mowy polskiej. Młoda kobieta wyrosła w kulcie patriotyzmu i marzy jej się powrót tych ziem do Polski. Angażuje się w działania organizacji  narodowych. 

Konstancja czuje się rozdarta, gdy w jej życie wkracza Franz Haack - Niemiec, syn burmistrza Złotowa. Młoda kobieta odrzuca zaloty. Jednak Franz jest uparty i pokazuje, że jego uczucia wobec dziewczyny szczere. 

Co zwycięży - marzenia o wolności narodowej czy pierwsza miłość? 



Bohaterowie są fajnie scharakteryzowani. Są postaciami z konkretnymi przekonaniami i odczuciami. Narrację prowadzi główna bohaterka i to jej emocje poznajemy najlepiej. Przyznam, że czasami było tego za dużo - za dużo rozterek, sprzecznych emocji. Czasami było czuć lekko przerysowane cierpienie. Ale ten zabieg bardziej uwidacznia tęsknoty do odzyskania kraju i nadzieję na wolność narodową. 

W moje ręce trafiła powieść historyczna, która dotyczy okresu w dziejach Polski, który najmniej lubię. Ale... Dzięki wyksztalceniu historycznemu autorki i jej ciekawym opisom relacji społecznych między polskimi a pruskimi mieszkańcami Wielkopolski, czy opisom miejsc, budynków, oraz wystroju pomieszczeń łatwiej dałam się wciągnąć w czytaną opowieść. 

Książka jest debiutem literackim Marty Heimann. Widzę potencjał - wielkim plusem jest dla mnie znajomość historii Polski i budowanie na tym opowieści. Jednak sama opowieść nie jest w moim klimacie, miałam odczucie, że czytam romans historyczny a nie powieść obyczajową z wątkiem patiotyczno-historycznym. 


Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl 


niedziela, 13 grudnia 2020

Teatr Niewidzialnych Dzieci - Marcin Szczygielski

Mamy rok 1981. Miejscem akcji jest bidul. Autor nie rozczula się nad bohaterami swej powieści. Uważnie się im przygląda. Potrafi wkraść się w umysł dziecka i z jego perspektywy pokazać rzeczywistość. 

Głównym bohaterem jest dziesięcioletni Michał, który został przeniesiony do nowego domu dziecka. W bezdusznej instytucji opiekuńczej zgromadzone są dzieci z trudną przeszłością, z masą nieprzepracowanych emocji. Gdy do grupy dołącza zbuntowana czternastolatka i to ona zarządza powstanie teatru. Teatru Niewidzialnych Dzieci.

 

Groteska, masa wzruszeń, historyczne tło - to wszystko i jeszcze więcej znajdziemy w publikacji Marcina Szczygielskiego. Nie ma tu idealnego życia, szczęśliwych zwrotów akcji i disney'owskiego zakończenia. jest za to szara polska rzeczywistość lat osiemdziesiątych.

Marcin Szczygielski to zawsze pewnik literacki. Jego książki można brać w ciemno, zawsze są doskonałe. Ciężkie emocjonalnie i ważne tematy potraktowane są z należytą powagą, ale podane w przystępny i lekkostrawny sposób. Idealny sposób, by zachęcić młodzież do czytania.

 

 

środa, 29 lipca 2020

Stramer - Mikołaj Łoziński

Bohaterów powieści poznajemy osobno. Rozdziały z ich losami przeplatają się, są ułożone chronologicznie - począwszy od pierwszych lat po I wojnie światowej, poprzez lata trzydzieste, II wojnę światową, aż po rozkwit komunizmu. Losy rodziny związane są z Tarnowem, tu zakładają rodzinę Rywka i Nathan. On tęskni do brata i Nowego Yorku, ona żyje pomiędzy marzeniami a domem i rodziną, o którą dba. Pojawiają się dzieci - sześcioro. Są mocno związani ze sobą, dbają o dom i rodziców, wspierają się wzajemnie, chociaż każdy z nich ma swój świat.

Książka napisana jest potocznym językiem. Pojawiają się wstawki z języka żydowskiego i angielskiego - nadają one smaku i klimatu opowieści. Rozdziały o poszczególnych członkach rodziny są dość krótkie, ale zawierają mocny rys psychologiczny i charakterologiczny postaci. Nawet postacie drugoplanowe są naszkicowane wiarygodnie, kompletnie z całą gamą ludzkich uczuć czy słabości. 
Sam Tarnów został nie tylko wymieniony z nazwy. Miasto żyje w powieści. Autor opisuje biedę i bezrobocie mieszkańców, ale także elitę, kino czy tramwaje. Wprowadza nas w klimat lat trzydziestych. Przedstawia miasto polsko-żydowskie (ok 45% mieszkańców, to starozakonni) na tle historii i przemian gospodarczo-politycznych. 
Publikacja dopracowana w każdym szczególe - postacie są wielowymiarowe, miasto i jego historia opracowane na podstawie dokumentów historycznych, wątki społeczne i polityczne są ważnym i rzetelnym tłem dla opowiadanych losów rodziny Stramerów.  

Trochę mi wstyd, bo to pierwsza książka Mikołaja Łozińskiego, którą przeczytałam. Już wzięłam się za drugą...

/Foto okładki, to zrzut ekranu z Legimi/



niedziela, 14 czerwca 2020

Katowice, których nie ma - Katowice kerych niy ma - Michał Bulsa, Barbara Szmatloch

Katowice są starym miastem. Kojarzą się raczej z szarością, węglem i kopalniami. Faktycznie kiedyś tak było - przemysł kwitł w mieście i jego okolicy. Ale rozwijała się tu także kultura - muzea, teatry, galerie sztuki. Miasto było wielokulturowe. bylo to widać na każdym kroku. 
warto o tym pamiętać. Warto też odbyć podróż do przeszłości i poznać nie istniejące już miejsca stolicy regionu.

Uwielbiam Księży Młyn Dom Wydawniczy. Ich książki są perełkami, dużo tu historii, ciekawostek i starych fotografii. Ta publikacja ma w sobie to wszystko i... i jeszcze więcej. Opowiada o Katowicach sprzed lat w dwóch językach - polskim i śląskim. To świetny zabieg jeszcze bardziej ukazujący oryginalność tego regionu i jego mieszkańców.
Pracuje w Katowicach, mam tu rodzinę. Trochę znam miasto. Ale i tak byłam zaskoczona ile budynków użyteczności publicznej tu było. Jak miasto tętniło życiem... Miło było wrócić do swoich ulubionych miejsc - m.in. Dworca PKP i starego zegara.
Bardzo dobra publikacja. Nie tylko dla regionalistów i maniaków historii.





wtorek, 24 marca 2020

Portret rodzinny - Jenna Blum

Trudy ma trudne relacje z matką. Anna Schlemmer jest twarda i uparta. A przy tym zamknięta w sobie, małomówna i tajemnicza. Trudy wie, że matka urodziła siew Niemczech. A gdy miała trzy latka wraz z matką zostały ocalone przez amerykańskiego żołnierza i zamieszkały w USA. Tylko co oznacza stara fotografia przedstawiająca matkę, ją i nazistowskiego żołnierza? Kobieta, historyk chce poznać swoje pochodzenie i rozwikłać rodzinną tajemnicę. Zgłasza się do akademickiego projektu gromadzącego wspomnienia Niemców z tamtych czasów.


Temat II wojny światowej sam w sobie ciekawy. Pokazujący dylematy i wybory jakie były stawiane przed niektórymi osobami. Czy pomógłbyś Żydowi? Co zrobiłbyś by ochronić swoje dziecko? Bratałby się z wrogiem czy walczył?  Powieść poprowadzona jest dwutorowo - lata wojenne z perspektywy Anny, a współczesność przedstawiona oczami Trudy. Myślałam, że połknę tą publikację w jeden wieczór. A ją męczyłam... Brakło mi tu polotu, tej magicznej iskry.








sobota, 15 lutego 2020

Irena (seria) - Severine Trefouel, David Evrard, Jean David Morvan

15 lutego 1910 roku urodziła się ona - społeczniczka, aktywistka, Sprawiedliwa wśród Narodów Świata. Mowa oczywiście o Irenie Sendlerowej. Chciałam Wam zaprezentować w tym miejscu komiks o niej. A właściwie serię, bo powstały już cztery części:
- Getto,
- Sprawiedliwi,
- Warszawa,
- Jestem z ciebie dumny

Autorzy przedstawiają nam Warszawę w czasie II wojny światowej. Żydzi zostali zamknięci w małej dzielnicy otoczonej murem. Irena Sendlerowa (jako przedstawiciel wydziału opieki społecznej) przywozi jedzenie oraz leki. Angażuje się w ratowanie dzieciaczków z getta, gdy umierająca żydowska matka prosi ją o opiekę nad jej synem. Twórcy komiksu prowadzą nas przez życie i działalność konspiracyjną Ireny.

Publikacja nie jest komiksem historycznym. Zdarzenia z życia bohaterki są luźno poukładane, ale tworzą logiczną całość. Komiksy mają przytłumione kolory, adekwatne do kontekstu historycznego. Całość jest dostosowana do wrażliwości młodego Czytelnika - nie ma tu makabrycznych rysunków, sporo pozostaje w domyśle. Przedstawiona jest za to filozofia życia według wartości, że "ważny jest człowiek". Więcej o Sprawiedliwej wśród Narodów Świata można  przeczytać między innymi na stronie Google, które uhonorowało ją także w Doodle (zmiana strony głównej wyszukiwarki - print screen poniżej). 







poniedziałek, 27 stycznia 2020

Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne - Mikołaj Grynberg

27 stycznia 1945 roku wojska radzieckiego 1. Frontu Ukraińskiego wyzwoliły niemiecki nazistowski obóz zagłady Auschwitz-Birkenau. Dziś obchodzimy 75 rocznicę tego wydarzenia. To Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Jest sporo książek dotyczących tego tematu - wspomnień, opracować historycznych... Ja chciałam przypomnieć publikację Mikołaja Grynberga. Tak, czytałam ją jakiś czas temu. Ale uważam, że jest warta wspomnienia.

Opowieści rodzinne... bo oni są jak rodzina. Noszą inne nazwiska, mają innych rodziców, mieszkają w rożnych miastach świata. Łączy ich jedno - mieli nie istnieć. Są Żydami. Ich rodziny zostały skazane na śmierć, ale ocalały. Ocalały z Holokaustu. Zaczęli budować swój świat od nowa. Autor sprawdza jak udała się ta odbudowa. 
Rozmowy przeprowadzone z dziećmi ocalałych są trudne i ważne jednocześnie. Dotykają przemilczanych tematów - braku dziadków i innych krewnych, cierpienia rodziców rzutującego na ich życie, braku poczucia zrozumienia w środowisku. 

Bardzo dobra publikacja. Forma wywiadu pozwala nam się lepiej wczuć w przeżycia osób, z którymi spotkał się Autor. Czujemy się tak, jakbyśmy siedzieli razem z nim przy herbacie, cichutko, bo cóż my wiemy... i słuchali historii rodzinnych. Zostajemy zaproszeni do intymnych rozmów, wspomnień, cierpień...
Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu to nie tylko wspominanie tych, którzy zginęli w obozach, ale także dzień w którym powinno się mówić o traumie przenoszonej na następne pokolenia.

piątek, 13 grudnia 2019

Wilczek - Katarzyna Ryrych, Sylwia Szyrszeń

Wilczek mieszka z rodzicami w akademiku. Ma pełno cioć i wujków. Uwielbia "bawić się" z tatą w strajk. Lubi muzykę. Od Obławy Kaczmarskiego ma zmodyfikowane imię.
Pewnej niedzieli czeka na teleranek i... mamę, która przygotowuje w kuchni kakao. W telewizji pojawia się jakiś pan w okularach. Wszyscy się zbiegają, żeby posłuchać jego słów, a mama upuszcza ukochany kubek Wiktorka, kakao się rozlewa... a pan mówi i mówi.
Od tego dnia wszystko się zmienia. Pojawiają się ciężarówki, jakiś WRON, czołgi i nie można iść na sanki. Chłopiec tłumaczy sobie ten zmieniający się świat po swojemu. Widzi emocje innych bliskich mu ludzi i postanawia zostać bohaterem jak dziadek, weteran II wojny światowej.

Książka została wydana w serii Wojny dorosłych - historie dzieci. Większość książek z tego cyklu mnie zachwyca. Ta była dobra, ale mnie nie porwała. I mam teraz dylemat – czy to kwestia książki czy mojego stanu ducha?
Autorzy w publikacjach opowiadają o wojnach i konfliktach na świecie. Tu mamy wprowadzenie stanu wojennego w Polsce w grudniu 1981 roku. Świat w książce przedstawiony jest oczami dziecka, co ułatwia odbiór opowieści przez młodszych Czytelników.

poniedziałek, 11 listopada 2019

Ale historia… Mamy niepodległość! - Grażyna Bąkiewicz, Artur Nowicki

Dawno, dawno temu... W odległej przeszłości... Żartuję. W 2017 roku zasiadałam w jury Turnieju Czytelniczego Ale historia... z udziałem Grażyny Bąkiewicz. Czytałam książki Autorki skierowane do dorosłego odbiorcy. Dziecięcych nie czytałam. A dziecięcych z historią w tle tym bardziej. Zresztą nastroszyłam się jak jeż - przecież takie połączenie nie wróży nic dobrego. Będąc jednak w jury, książki z serii Ale historia... wypadało przeczytać. Sięgnęłam po nie i... zakochałam się w nich. Polecam je, kupuję na prezenty i sama zaczytuję się w kolejnych tomach.

Niestety do tego tomu nie byłam nastawiona entuzjastycznie. Nie chodzi o uczniów, czy historyczne ciekawostki. Chodzi o postać Piłsudskiego. Należy on do grona kilku "znielubianych" przeze mnie postaci historycznych.
Lubię jednak grupkę dzieciaków, która na lekcjach historii u pana Cebuli ma możliwość podróżowania w czasie i poznawania historii z bliska. Co prawda nie powinni zmieniać biegu historii, ale... Tym razem przewodniczką i "opowiadaczką" jest Ola. Dziewczyna trenuje ju-jitsu i została wytypowana do udziału w zawodach. Rodzice mają podpisać zgodę na wyjazd, ale jest jeden mały problem... Myślą, że ich dziecko uczęszcza na lekcje baletu. 
Jak to wszystko łączy się z "podróżą" do dziewiętnastowiecznej Polski i poszukiwaniem złotych monet z przetopionych koron królewskich? Czy maczał w tym palce młody Piłsudski i Emilia Plater? Czy uczniowie pana Cebuli nauczą się współpracy i odkryją jak tworzy się nowe państwo? Musicie sprawdzić sami. 

Książki z serii Ale historia... podbiły moje serce. I serca obdarowanych nimi osób. Akcja jest wartka, pełna humoru i ciekawostek historycznych. Każdą publikację okraszał rysunkami Artur Nowicki. 
Świetny cykl na naszym rynku. Gorąco zachęcam do czytania. 

sobota, 9 listopada 2019

Mur - Rafał Witek

W cienkiej książeczce dla młodszych dzieci "przemycono" bardzo ważną historię. Historię Europy, ot skrawek historii dotyczący muru berlińskiego i... A o tym za chwilę.
Lili przeprowadza się z rodziną do Berlina. Nie zna miasta, nie ma tu koleżanek. Spędza czas z rodzicami i podczas jednego ze spacerów napotykają mur. Wielki mur, który dzieli... Dzieli miasto, domy, place zabaw i ludzi. Rodzice wyjaśniają dziewczynce czym on dokładnie jest, skąd się wziął. Lili jest oburzona. Nie podoba jej się taki podział i grodzenie. Postanawia zniszczyć brzydką konstrukcję. I o dziwo każdy z przechodniów jej w tym pomaga... A wszystko działo się 9 listopada 1989 roku.

Książka ukazała się w serii Czytam sobie, pomagającą w nauce czytania. Czcionka jest duża, po bokach stron znajdują się wyrazy do sylabizowania. Ilustracje są duże i kolorowe. Oddające klimat epoki. 

To samej historii miałabym kilka zastrzeżeń, ale jest ona wyjściem do rozmowy z dzieckiem o tym jak kształtowała się współczesna Europa. 
Ważne jest dla mnie to, że pokazano że każdy może wyrazić swój sprzeciw. Pokazać, że nie zgadza się na niesprawiedliwość, podział, segregację. I nie ważne czy ma się lat pięćdziesiąt, dwadzieścia czy tylko sześć. Zawsze warto reagować. A inni dołączą...

poniedziałek, 23 września 2019

Walka kobiet. 150 lat bitwy o wolność, równość i siostrzeństwo - Jenny Jordahl, Marta Breen

Feminizm, emancypacja to trudne tematy. Wydawało mi się, że forma komiksowa tego nie udźwignie, będzie płasko i bez wyrazu. Ale zostałam pozytywnie zaskoczona. Kobiecy duet - Marta Breen oraz Jenny Jordahl, wykonały kawał dobrej roboty.
150 lat bohaterskich, odważnych działań kobiet przeniesionych na karty komiksu. Autorki przypominają ważne postacie. Pierwsze próby walki o prawa wyborcze, pokrywające się z walką o równość niezależnie od koloru skóry czy wyznawanej religii. Walka, nas kobiet o możliwość zarobkowania i samostanowienia o sobie i swoim ciele. To nie są tematy, które wygrałyśmy. To tematy o które dalej walczymy w Polsce, na Bliskim Wschodzie, tuż za ścianą...

Dobry komiks. Prosta kreska, podstawowe kolory - czerń, czerwień, biel, błękit, żółty, zielony. Publikacja podzielona na konkretne tematy. pokazuje sytuacje kobiet na całym świecie przez ostatnie 150 lat. Myślicie, że dużo się zmieniło w tym czasie?
Wart przeczytania i polecania. Każdemu, bo feminizm to nie tylko sprawa kobiet.





wtorek, 3 września 2019

Dobranoc, Auschwitz. Reportaż o byłych więźniach - Maciej Zdziarski, Aleksandra Wójcik

Józef Paczyński, rocznik 1920. Więzień numer 121 – z pierwszego transportu, fryzjer komendanta Rudolfa Hössa. Na pytanie, czemu nie poderżnął mu gardła, będzie musiał odpowiadać przez całe życie.
Marceli Godlewski, 1921, AK-owiec, egzekutor Kedywu. Po wielu miesiącach przesłuchań trafia do obozu, skąd ucieka przy pierwszej okazji.

Lidia Maksymowicz, najmłodsza. Uwięziona jako trzyletnia dziewczynka. Wystraszone dziecko ukrywające się pod pryczą przed wzrokiem doktora Mengele.

Karol Tendera, więzień numer 100 430. Zakażony tyfusem w ramach eksperymentu medycznego. Nigdy nie pogodzi się z tym, że można bezkarnie mówić o „polskich obozach zagłady”.

Stefan Lipniak, 1924. Czterdzieści cztery miesiące za drutami. Cała młodość. Niewiele o tym mówi, bo życie to nie tylko obóz.


Mija 70 lat. Byli więźniowie Auschwitz nadal żyją i są wśród nas. Spotykamy ich na ulicy, w tramwaju, w aptece. Mijamy w pośpiechu, nie zwracając uwagi. Wciąż mają dużo do opowiedzenia. Oto ich historie. 



Czy na relacjach pięciu osób można zbudować dobrą opowieść? Można, a nawet trzeba... Osób, które przeżyły piekło obozów koncentracyjnych jest coraz mniej. A ich losy giną w ludzkiej pamięci. Uważam, że trzeba zbierać te opowieści...
Więźniowie KL Auschwitz opowiadają nam o tym, co przeżyli w obozie. Każde z nich jest inne, ma inne doświadczenia, pochodzenie, wiek. Każde z nich inaczej radzi sobie z traumą obozową. Jednak na każdym z nich pobyt w obozie odcisnął piętno, wpłynął na ich psychikę, zmienił podejście do życia, rodziny. Autorzy książki pokazali nam pięcioro ludzi. Zwykłych ludzi i ich relacje z KL Auschwitz oraz dalszego życia. To nie byli superbohaterowie, ani bezwolne ofiary. To osoby, które przeżyły. Podejmowały różne decyzje. I muszą się z nimi mierzyć do końca swojego życia. To osoby, które wciąż walczą, aby żyć.

Ksiązka warta przeczytania i przemyślenie. 

środa, 22 maja 2019

Stulecie winnych - Ałbena Grabowska

Na publikację Stulecie winnych składają się trzy tomy - Ci, którzy przeżyli; Ci, którzy walczyli oraz Ci, którzy wierzyli. Skusiłam się na tą sagę rodzinną z dwóch powodów, no może trzech. Widziałam pięciominutowy urywek ekranizacji i stwierdziłam, że ja to nie mam czasu na seriale i wolę książki. Sama tematyka jest dość ciekawa - pojawiają się w niej obie wojny. I po trzecie poleciały mi to dwie Czytelniczki. Wypożyczyłam trzy egzemplarze, odłożyłam inne pozycje na bok i zanurzyłam się w losach rodziny Winnych. 

Poznajemy liczną rodzinę, gdy tuż przed wybuchem I wojny światowej na świat przychodzą bliźniaczki - Ania i Mania. Ich matka umiera, mąż i ojciec dzieciom pogrąża się w depresji, a po kilku miesiącach kraj pogrąża się w wojnie. Rodzina próbuje sobie radzić z trudną sytuacją - brak jedzenia, ciągłe zagrożenie życia. Mężczyźni bronią swoich bliskich, każdy tak jak uważa najlepiej. Widzimy, że rodzina trzyma się razem, pomaga sobie w trudnych chwilach. Gdy życie wraca do normy, czas pokoju staje się czasem odbudowy. Niestety nie trwa to długo - rodzina Winnych znów zostaje, jak reszta mieszkańców kraju, postawiona przed widmem wojny. Na świecie pojawiają się dzieci - dziewczynki bliźniaczki. Przez pryzmat rodziny widzimy jak toczyły się ludzkie losy w latach wojennych. Widzimy życie na wsi i w wielkim mieście - Warszawie. Autorka wplotła w opowieść naloty na stolicę, powstanie getta, wywózki Żydów. W trzeciej części bohaterowie radzą sobie w powojennej rzeczywistości, z pustymi półkami, niechcianym ustrojem i... następnymi bliźniaczkami w rodzinie. Saga kończy się na latach współczesnych - zamykając tym samym losy Winnych w stuletnią klamrę czasową.

Dostałam w ręce sagę, powieść obyczajową, ale bardzo dobrze zakotwiczoną w historii naszego kraju. Z zapartym tchem śledziłam losy rodziny, płakałam przy pierwszych zgonach, cieszyłam się gdy ich losy wskakiwały na właściwe tory... Świetnie się bawiłam przy czytaniu. 
Polecam ją następnym czytaczom ;)


wtorek, 30 kwietnia 2019

Kłopot z kobietami - Jacky Fleming

My kobiety mamy słabe ręce, nogi też nie lepsze.  Słabo myślimy, zresztą jak już zaczniemy to zawsze spowodujemy jakieś kłopoty. Brak nam "owłosienia geniusza" - czytaj brody. Lepiej w ogóle nie otwierać ust. Stworzono nas byśmy siedziały w domu, możemy szydełkować. Temu jeszcze jesteśmy w stanie podołać. 

Brzmi strasznie? Tak, niesprawiedliwie i podle, ale tak przez wieki oceniali nas mężczyźni. I o tym jest też książka Kłopot z kobietami. Autorka w dość malutkiej publikacji, za to pełnej rysunków przybliża nam spojrzenie mężczyzn na świat kobiet. Obraz jest przepełniony "mądrymi" myślami mężczyzn, dość znanych - powiedzmy sobie szczerze, to są postacie, które tworzy historię, które były przyczynkiem do zmian dziejących się w świecie. I okazuje się, że jednak i "owłosieni geniusze" mogą się mylić.

Książka jest zabawna. Śmiejemy się często, ale przez łzy gdy uświadomimy sobie, że tak wyglądała rzeczywistość. I to my kobiety musiałyśmy złamać te stereotypy, wierzenia i pokazać, że potrafimy, wiemy, i umiemy. Zresztą nadal musimy to robić. 



 

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Pamiętnik Blumki - Iwona Chmielewska

Publikacja przedstawiająca 12 dzieci z Domu Sierot przy ul. Krochmalnej w Warszawie. Poznajemy Zygmusia, Reginkę, Polę a także Blumkę, doktora Korczaka i pani Stefy. Autorka pamiętnika zapisuje historie, które przydarzyły się mieszkańcom Domu, gdy brakuje jej słów (zdarza się to dzieciom, ale i dorosłym) dodaje ilustracje. Wszystko tworzy spójną całość, ale kończy się... gdy wybucha wojna.

Przecudowna książka. Autorka w prosty sposób przybliża nam poszczególne postaci dzieci z Domu Sierot, tak aby dzieci którym będziemy to czytać, łatwo mogły się w tym odnaleźć. Krótkie zdania, proste słowa, za to pełne emocji - bólu, cierpienia, miłości, szacunku i zrozumienia. Iwona Chmielewska nie poprzestaje tylko na słowach, ale także wypełnia książkę pięknymi ilustracjami. Są to "kolaże składające się ze zdjęć, rysunków, osób i rzeczy ważnych, istotnych. Całość tworzy dzieło kilku warstwowe - mamy historię zdjęcia i osób na nim uwiecznionych. Ale także losy rodzących się podwalin pedagogiki dziecięcej Janusza Korczaka, mamy tu rys historyczny. Osoby dorosłe wiedzą, mimo zakończenia książki w momencie wybuchy wojny, co dalej będzie się działo. Jak potoczy się historia.


wtorek, 23 kwietnia 2019

Amon. Mój dziadek by mnie zastrzelił - Nikola Sellmair, Jennifer Teege

Jennifer Teege w wieku trzydziestu ośmiu lat dowiedziała się prawdy o swoim pochodzeniu. Będąc w bibliotece przez przypadek znalazła książkę o swojej matce i dziadku - Amonie Göcie.
Ten brutalny komendant obozu koncentracyjnego w Płaszowie był odpowiedzialny za śmierć tysięcy osób. Jego towarzyszką życia była babcia Jennifer - Ruth Irene. Sama Teege jest córką Nigeryjczyka oraz Niemki. Matka oddała się do sierocińca, wychowywała się w rodzinie zastępczej.  Studiowała w Izraelu. Po odkryciu prawdy o swych korzeniach borykała się z dylematami czy stawić czoło tej historii, uciec od niej, zapomnieć...?
Jennifer postanawia stawić czoła przeszłości. Spotyka się z matką. Bada historię rodziny. Odwiedza miejsca z przeszłości, także Polskę i Izrael. Tworzy swoje korzenie...


Bardzo mocna historia. Mamy odkrywanie historii II wojny światowej, grzebanie w losach rodziny, rozdrapywanie starych ran. Sztuka godzenia się z przeszłością na którą nie mamy wpływu. A także chichot losu... Amon sam chyba by się zastrzelił, gdyby odkrył jak ułożyła sobie życie jego córka...

poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Sieroce pociągi - Christina Baker-Kline

Nastoletnia Molly ma zostać ukarana za kradzież książki w bibliotece. Zostaje postawiona przed
wyborem - poprawczak lub praca społeczna w postaci sprzątania strychu starszej pani. Dziewczyna wybiera opcję drugą i pojawia się w domu Vivian Daly.
Historia od tego momentu przebiega dwutorowo - raz w czasach obecnych, w których Molly jest dość zbuntowana i wrogo nastawiona do świata. Ale potrafi otworzyć się przez starszą wdową i ukazać swój ból i tułaczkę po rodzinach zastępczych. Drugi tor czasowy to początek XX wieku, w którym tysiące dzieci z Nowego Yorku było wywożone na Środkowy Zachód USA. Miały trafić do nowych rodzin. Cała procedura wyglądała jednak jak handel niewolnikami. Dzieci emigrantów z Irlandii, Szkocji czy Polski stawały się tanią siłą roboczą. Jedną z takich sierot była Vivian. Losy wdowy i nastolatki, poprzez ich losy, łączą się i splatają w bardzo szczerą i mocną historię o przyjaźni, bliskości i własnym miejscu na świecie.

Sieroce pociągi to jedna z tych książek, które warto przeczytać. Wnoszą w nasze życie ważną historię i przesłanie jak powinniśmy życ, bez moralizatorstwa wskazują nam pewne wartościowe zachowania.

sobota, 26 stycznia 2019

Wroniec - Jacek Dukaj


Autor jak zwykle nas zaskakuje, tym razem prezentuje nam opowieść o grudniowej nocy 1981 roku. Książka opisuje przygody małego Adasia, któremu Wroniec – zło w czystej postaci porwał rodzinę. Pełno tu Milipantów, Szpicli z antenami, Bubeków, z MOMO też nie ma żartów. A wszystko to w szarej scenerii, szarego miasta, w którym żyją szarzy ludzie. Książce smaku nadają perfekcyjne ilustracje Jakuba Jabłońskiego (Wydawnictwo Literackie, 2009).
Jestem oczarowana tą książka. Ważny kawałek naszej historii został przedstawiony w całkiem inny, oryginalny sposób. Wiem, że dla dzieciaków uczących się o tym w szkole to czyste, suche fakty... ale ta książka to zmieni - inaczej jest uczyć się o tym z nudnych historycznych książek, a inaczej wciągnąć się w akcję, poczuć strach Adasia, skrzypienie śniegu pod butami podczas ucieczki...

Warta przeczytania. I warta posiadania.



Recenzja z 2010 r.