Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Izrael. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Izrael. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 czerwca 2023

Rany wylotowe - Rutu Modan

Pewnego dnia z Kobim, młodym taksówkarzem, kontaktuje się młoda żołnierka. Informuje go, że jego ojciec, z którym nie ma kontaktu, prawdopodobnie zginął w zamachu bombowym. Chłopak wyrusza wraz z Numi w podróż, by potwierdzić lub podważyć informacje o swoim ojcu.


Komiks świetnie ukazuje Izrael i wstrząsające nim wewnętrzne konflikty. Autorka publikacji na tym tle pokazuje zwykłych ludzi i złożoność relacji między nimi. Wyjątkowa kreska i zachwycający dobór kolorów poprowadzą Was w bardzo złożoną historię. Opowieść na pograniczu dramatu psychologicznego i obyczajówki, pełna jest wątków rodzinnych oraz etniczno-kulturowych, które nie pozwolą tak łatwo odłożyć lektury na bok.

czwartek, 2 lipca 2020

Mój mąż Żyd - Sylwia Borowska

Wypatrzyłam tą publikację w zeszłym roku podczas wakacji. W jakiejś starej gazecie, przez przypadek. Wciągnęłam ją na moją (niekończącą się) listę książek do przeczytania. Dziś ją przeczytałam, na Legimi

Książka jest zapisem rozmów w Polkami, które związały się z mężczyznami wyznania starozakonnego. To intymne rozmowy o tym, co najważniejsze w życiu. O miłości. 
Każda z historii jest inna, gdyż różne są losy poszczególnych par. Mają jednak słodko-gorzki posmak. My, Polki, Europejki mało wiemy o kulturze, religii państwa Izrael. Niby coś nam obija się o uszy... Ale to jednak za mało. Miłość choć piękna okupiona jest pewnymi kompromisami. Każdej ze stron. Rezygnacją z części kultury, tradycji, wolności a nawet jadłospisu. 
Kobiety, choć akceptowane (lub nie) przez rodzinę męża zawsze pozostaną gojkami. Obcymi spoza wspólnoty, które urodzą nie-Żyda, przerywając tym samym bardzo ważną i kultywowaną tradycję. Zrobi to kobieta, nie mężczyzna... bo przecież "ona" może zmienić religię. Mężczyźni, podobnie jak w innych kulturach świata traktowania są raczej ulgowo - może ich spotkać ostracyzm ze strony rodziny, czy grupy religijnej (ale dotyczy to tylko bardziej religijnych mężczyzn). 

Publikacja jest bardzo wciągająca. Dobrze napisana. Mamy tu historie  wzruszające, romantyczne, ale także pełne smutku i goryczy. Bo związki są trudne, a te które łączą różne kultury i spojrzenia na świat, są bardziej... wymagające. 
 
 

poniedziałek, 18 maja 2020

Stłuc świnkę - Etgar Keret

Joawek chce figurkę Barta Simsona. Tata jednak odmawia zakupu. Chce nauczyć syna szacunku do pieniądza, kupuje mu świnkę skarbonkę. Chłopiec nie jest zachwycony prezentem. Dodatkowo sam musi zapełnić skarbonkę monetami, które dostanie za wypicie szklanki kakao. Dostanie wtedy nagrodę - upragnioną figurkę. 
Z każdym dniem Joawek dostrzega coraz więcej pozytywnych cech swojej świnki. Nadaje jej imię - Pesahson i prowadzi z nią rozmowy. Obdarza ją uczuciem. Przywiązuje się do niej, dba o jej bezpieczeństwo.
Tata jest dumny z syna - widzi jak zapełnia świnkę. Gdy jest pełna bierze młotek i chce dopełnić obietnicy. Joawek jest przerażony, nie chce stracić przyjaciela. Próbuje o niego zawalczyć.

Intrygująca publikacja z przepięknymi ilustracjami wpisującymi się idealnie w klimat opowieści. Książka jest krótka, ale opowiada o przyjaźni i jej sile. Mówi o tym, że można poświęcić swoje marzenia by ocalić ukochaną osobę, rzecz... Sama historia jest ciekawa i pełna emocji. Pokazuje czystość i niewinność (a może lekką naiwność) dzieci. A dodatek od Etgara Kereta chwyta za serce. Ja też zawsze żałowałam swojej świnki... I nie wrzucałam tam pieniędzy. A potem wybierałam taką z "otwieranym" brzuszkiem. 
Mam słabość do tego Autora, a jego publikacje zawsze do mnie trafiają. To jest taki ładunek emocjonalny, który odciska się na długo w sercu, zostaje w pamięci, zmusza do zastanowienia.

















środa, 6 maja 2020

Kocioludek Długowłosy - Etgar Keret

Mały chłopiec opowiada nam swoją historię... Zapracowany tata nie ma dla niego czasu, ale po rozmowie z mamą zabiera synka do zoo. Już myślimy, że będzie to zwykła opowieść o wspólnym czasie, ale... Tata odbiera ważny telefon z pracy i zostawia chłopca w zoo. Zgodnie z zaleceniami Taty chłopczyk ma się dobrze bawić. Dostał też pieniądze na powrót taksówką do domu. Maluch stara się jak może - ogląda zwierzaki, czyta wszystkie opisy, dowiadując się skąd pochodzą i co lubią jeść mieszkańcy poszczególnych klatek.
Chłopiec, po malowaniu buzi, staje się Kocioludkiem Długowłosym. Zajmuje też jedną z klatek... by odpocząć. A gdy się budzi jest "tu". Gdziekolwiek to jest.

Książka skierowana jest do dzieci, liczmy więc, że będzie zwykłą opowieścią o relacji z rodzicem. Nie w przypadku Etgara Kereta. Tu relacje są trudne - ojciec zabiegany, brak tu mocnych więzi rodzinnych. Chłopiec mocno przeżywa, to co się dzieje w rodzinie. Ucieka w świat wyobraźni. I to w nim znajduje rozwiązanie - dziennik Kapitana, w którym zapisano wszystkie ważne informacje o Kocioludku Długowłosnym. Przyda się w realnym świecie.
Ilustracje są świetne - barwne, pełne szczegółów, a jednocześnie proste w odbiorze. Nadają książce dodatkową wartość.
















sobota, 6 lipca 2019

Biegnij chłopcze, biegnij - Uri Orlev

Książka jest skierowana do młodzieży, ale także i dorosłych odbiorców. Opowiada historię ośmioletniego Srulika, który razem z rodzicami trafia do getta w Warszawie. Ojciec przedostaje się na aryjską stronę. Chłopiec zostaje z matką, która stara się zapewnić mu opiekę i jedzenie. Jednak i ona pewnego dnia znika. A Srulik musi zacząć sobie radzić sam. Gdy wydostaje się z getta, jego życie diametralnie się zmienia. Chłopiec cały czas ucieka, szuka schronienia, jedzenia. Radzi sobie sam, choć nauki zdobywa od starszych chłopców żyjących po lasach. Czasami trafia do gospodarstw, gdzie podejmuje pracę za kąt do spania i jedzenie. Aż pewnego dnia zostaje złapany...

Historia przedstawiona w publikacji Uri Orleva, to losy Yorama Friedmana. Małego Srulika, który stał się Jurkiem. A po wyjeździe do Jerozolimy Yoramem. Książka dostała przetłumaczona na kilkanaście języków, została też zekranizowana. 
Książka jest napisana prostym językiem. Przedstawiony w niej świat, to świat widziany oczami dziecka. Całość jest tym samym spójna.  Samej treści nie mogę oceniać. To historia życia dziecka w trudnych warunkach wojennych. Jest dla mnie ważna i cenna. Mówi o ludzkich postawach. O tym jacy jesteśmy, gdy zagrożone staje się nasze życie.
Film, który o dziwo obejrzałam przed przeczytaniem książki, jest bardzo dobry. Ale jak to zwykle bywa przy ekranizacjach, nie ma w nim wszystkich wątków. Ale polecam jedną i drugą rzecz. 

Aha, sam autor - Uri Orlev to Jerzy Henryk Orłowski urodzony w Warszawie prozaik i autor książek dla dzieci i młodzieży. Przeżył getto w stolicy i obóz Bergen-Balzen. Obecnie mieszka w Jerozolimie.

piątek, 1 marca 2019

Księga Wyjścia – Mikołaj Grynberg

Marzec 1968 to dla mnie niemal prehistoria. Jestem jednak ciekawskim typem i lubię poszerzać swoją wiedzę. Wiem co-nie-co z historii z tego okresu – konflikt izraelsko-arabski i wojna sześciodniowa, wystąpienie Gomułki i czystka antyżydowska. Wszystko wydaje się jasne, interesują mnie jednak jednostki, indywidualne historie i odczucia osób opuszczających kraj, dlatego sięgnęłam po tą pozycję wydawnictwa Czarne.
Książka składa się z podobnych pytań i mnóstwa odpowiedzi, każdej różnej, odmiennej jak każdy z rozmówców. Rozmowy z "naszymi" Żydami, przeplatane są rozmowami z ojcem. Poszczególne osoby przedstawiają nam swoje życie – mieszkanie w powojennej Polsce, czasami powrót do kraju z wojennej zawieruchy, zmaganie się z nową rzeczywistością. Wywiady przeplatane są genealogicznymi opowieściami o żydostwie, o zmaganiach się naszych bohaterów z antysemityzmem, a czasami z dowiadywaniem się od osób trzecich o swoim pochodzeniu.

Nie jest to książka tylko o Żydach, to uniwersalna pozycja dotycząca tolerancji (właściwie jej braku), wykluczenia społecznego, wymuszonej emigracji i poszukiwania swojego miejsca w świecie. Ale także piękne wywiady ukazujące miłość do ojczyzny, powojenną rzeczywistość, życie kulturalne większych miast oraz kulturę, obyczaje starozakonnych – naszych sąsiadów.

Książka została wydana we współpracy z Muzeum Historii Żydów Polskich Polin oraz Stowarzyszeniem Żydowski Instytut Historyczny w Polsce. Zawiera posłowie Piotra Osęki z Instytutu Studiów Politycznych PAN, który rozjaśnia wiele powiązań historycznych i politycznych. Autor wykorzystał skojarzenie z Pięcioksiągiem/ Starym Testamentem - opuszczenie przez Izrealitów Egiptu. Wspaniała jest też okładka – prosta i wyrazista, symbol wprowadzający nas w treść książki.

Jest to bardzo ważna i warta uwagi pozycja. Ze względu na 50 rocznicę Marca 1968, ale także jako świadectwo tamtego okresu. Książka, która porusza i zmusza do myślenia. 

-----
Edit: Recenzję napisałam w zeszłym roku (co wynika z treści) dla mojej macierzystej Biblioteki. Zaplanowałam jej publikację na Pani_z_Biblioteki na marzec, ale z nagła została opublikowana 18 lutego na bibliotecznym blogu. 

poniedziałek, 11 lutego 2019

Ludzka twarz Izraela - Estera Wieja

Sięgnęłam po tę książkę ze względu na tytuł. Przeczytałam notkę biograficzną. Autorka – dziennikarka, założycielka Misji Polska-Izrael działającej w ramach Chrześcijańskiej Fundacji Życie i Misja, osoba z zewnątrz, chrześcijanka – ma mi opowiedzieć bezstronnie o Izraelu? Nie, nie byłam pewna. Z oporami zaczęłam czytać i... zostałam wciągnięta w inny świat. Świat bogaty, odmienny i ciekawy. Izrael jako państwo, choć ma krótką historię, jest bogate poprzez mnogość odmiennych ludzi, religii, obyczajów. A przede wszystkim ludzkich historii, gdyż dla większości obywateli jest to druga ojczyzna. Ojczyzna, którą wybrali ze względu na swoją religię.
Autorka w cudowny, otwarty i tolerancyjny sposób przedstawia nam ten kraj. Zachwyca i cieszy ją wszystko, co nowe – ludzie, historie, tradycje... Pokazuje nam, że Izrael to nie tylko Żydzi, lecz także chrześcijanie, Arabowie czy też Beduini.
W trakcie czytania wszystkie moje obawy co do autorki i treści zniknęły. Czytałam, a właściwie wraz z Esterą Wieją poznawałam kraj i ludzi. Nie taki jaki przedstawiają nam media – agresywny, niebezpieczny. Poprzez mnogość kultur i religii przebija w tej publikacji miłość do ojczyzny. Każdy o nią dba, to ich wymarzony i wymodlony kraj, za który mogą oddać życie. 



Recenzja z 2018 r. 

niedziela, 10 lutego 2019

Rury - Etgar Keret

Warto poznać tego izraelskiego (od zeszłego roku polskiego) pisarza, gdyż jest mistrzem krótkiej formy, humoru oraz absurdu. „Rury” to jego debiutancki zbiór ponad 50 opowiadań, zamknięty na ok. 200 stronach. Jest tu wszystko – agent Mosadu, dziewczyna wisząca u sufitu, mężczyzna imprezujący z krasnoludkami, wskrzeszony Hitler i mnóstwo autobusów. Dziwnie? Może być jeszcze bardziej zadziwiająco – pod osłoną absurdu, czarnego humoru, zaskakujących zakończeń autor przemyca ważne i uniwersalne treści. Choć pełno w tych tekstach izraelskich imion, obyczajów, odwołań do konfliktów wojennych, nienawiści rasowej – każdy odczyta jasne przesłanie.
Etgar Keret to moja już kilkunastoletnia miłość literacka i dodam, że nadal niesłabnąca, a z każdą nową książką – zaskakująca. 



Recenzja z 2018 r. 

sobota, 9 lutego 2019

Tata ucieka z cyrkiem - Etgar Keret, Rutu Modan

Autor przedstawia obraz rodziny, w której mama pracuje, a domem i dwójką dzieci zajmuje się tata. Tata, który chyba czuje się troszkę nie na miejscu, jest roztargniony, a jego myśli zaprzątają marzenia. Marzenia o tym, by być częścią cyrkowej trupy, mieć umięśnione ciało i stać się kimś, kogo warto podziwiać. Po odwiedzinach w cyrku tata znika, przysyła kartki z różnych stron świata z informacjami o swoich postępach i przygodach. Dzieci tęsknią. Gdy wraca, jest gwiazdą cyrkowego przedstawienia. Dzieci są zachwycone... tym, że wrócił i jest szczęśliwy. Cyrk to tylko dodatek, który jednak wkrada się w życie rodzinne. Tu jednak nic nie zdradzę, musicie sprawdzić sami, co dalej.
Temat niespełnionych marzeń dotyczy każdego. Przesłanie tej historii jest uniwersalne, a piękne, proste i schematyczne ilustracje autorstwa Rutu Modan wzbogacają ją, nadając jej charakter picture book. 



Recenzja  z 2018 r.