sobota, 2 maja 2026

Domek nad Jeziorem Borzymskim - Agnieszka Łepki

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Agnieszki Łepki. Spodziewałam się lekkiej powieści obyczajowej, w której zostaną przemycone problemy w wątkach relacji rodzinnych. No cóż... Było raczej odwrotnie - w trudnych relacjach pomiędzy rodzicem a dzieckiem, między siostrami oraz partnera zostały ukazane wątki lekkiej powieści obyczajowej. Tak lekkiej, jak sugerowała ta sielska okładka. Ale od początku...


Oliwia - kobieta po przejściach, otrzymuje w spadku po przyjaciółce babci domek pod jeziorem Borzymskim, który staje się kością niezgody. Nagle poszczególni członkowie rodziny chcą "uszczknąć" coś dla siebie. Znajomi już zacierają ręce, że będą mieć bezpłatną wakacyjną bazę wypadową. A partner... cóż tylko ona jeden nie chce nic dla siebie. Chce spieniężyć nieruchomość i wspomóc swoje dzieci. 

Co zrobi Oliwia? Czy da się zmanipulować czy może wreszcie zawalczy o siebie i swoje marzenia? 


Główną postacią powieści jest Oliwia. Bezdzietna rozwódka żyjąca w nieformalnym związku. Wstyd - tak sądzi jej matka. A ona sama...? Buduje swoje życie na własnych zasadach i uczyć się, że warto zawalczyć o siebie i swoje marzenia. Ma trudne relacje z młodszą i rozpieszczaną siostrą Moniką. Partner Oliwii - Tymon to mężczyzna, który lubi wolność. Choć się kochają, to ich związek to wieczne balansowanie, by nie zdenerwować partnera. Postacią, na którą trzeba zwrócić uwagę jest matka Oliwii i Moniki. Kobieta tworzy ze swoimi bliskimi toksyczną relację. Wszystkie postacie są wyraziste, z konkretnymi cechami charakteru. Autorka poświęciła każdej z nich swoją uwagę, by przedstawić je w pełnym wymiarze. 

Autorka poprzez sceny retrospekcyjne stopniowo ukazała nam relacje pomiędzy poszczególnymi osobami - Oliwią a jej matką, pomiędzy obiema siostrami oraz pomiędzy Oliwią i jej partnerem, jego dziećmi oraz pogoń Moniki za znalezieniem partnera. Pozwala nam to na głębsze zrozumienia zachowań poszczególnych osób i ich stosunek do siebie. 

Podoba mi się ukazanie jak następowała przemiana Oliwii w walce o siebie. To stopniowe, coraz częstsze wyrażanie swojego zdania. Spokojne uświadamianie innym, że ona ma swoje potrzeby, że jej czas jest cenny i że jej majątek (ten wypracowany samodzielnie, jak i ten odziedziczony) podlega tylko jej i to ona sama nim dysponuje. 


Zakładałam, że spędzę czas z lekką powieścią a dostałam w ręce mądrą i refleksyjną powieść. Powieść, która porusza ważne tematy jak rodzicielstwo, budowanie relacji pomiędzy partnerami czy rodzeństwem. Autorka w nienachalny sposób rozlicza się z traumami i "przesądami" starszego pokolenia. Agnieszka Łepki ukazuje czytelnikom powieści z jakimi oczekiwaniami wobec nich samych muszą zmagać się kobiety. Jak silna potrafi być presja i jakie nierozważne decyzje można podjąć pod naciskiem opinii innych osób, nawet najbliższych. Tytułowy dom staje się azylem. Miejscem wyciszenia, ostoją zapewniającą bezpieczeństwo i pozwalającym budować siebie oraz poczucie swojej wartości na nowo. 

Świetna powieść z mądrym przesłaniem, którą warto poznać.




Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl 

czwartek, 9 kwietnia 2026

Diabelstwò - Maciej Lewandowski

Zanim o książce, to muszę zgłosić pewne zastrzeżenie. Gdy człowiek otrzymuje TAKĄ przesyłkę z Wydawnictwa Mięta, to musi ją bronić własną (bądź, co bądź chuderlawą) piersią przed własnym nastoletnim dzieckiem (któremu brakuje kilka centymetrów do metra osiemdziesięciu). Postuluje o zakładanie jakiś kłódek. Dla bezpieczeństwa. Przed ciekawskimi dziećmi. I tym co kryje się w książce...

A pojawiło się w niej sporo zła...

Kuba, Sławek i Maja wraz z Ewą oraz Michał zakładają się, że dwójka z nich wejdzie do domu czarownicy. Ot, tylko na 15 minut i przyniesie z tamtą jakiś przedmiot, na potwierdzenie swej bytności w ruderze. Wydawać by się mogło, że zakład jest prosty, ale... Ale dom ma inne plany wobec intruzów. 
Dwójka dzieciaków znika bez śladu. Dorośli rozpoczynają poszukiwania - w domu, lesie i najbliższej okolicy. Ale dzieciaki wiedzą... Wiedzą, że to nic nie da. Bo tu swe chude paluchy maczają siły nieczyste.


"Diabelstwò" Macieja Lewandowskiego to powieść skierowana do młodzieży i druga część przygód nastolatków z Czartyży. A tu kilka słów o pierwszej części przygód naszych bohaterów -> https://pani-z-biblio.blogspot.com/2024/05/grzechot-maciej-lewandowski.html W pierwszej części Autor przywołał do życia czarną wołgę, a teraz sięgnął po postać wiedźmy i jej domu. Takie odwołania wydają się proste i łatwe do opisania - co pokolenie pojawia się historia z porywaczami z czarnego auta a złymi czarownicami jesteśmy karmieni od dzieciństwa. Jednak... Warto zwrócić uwagę na kaliber opowieści, moc słowa i mnogość intrygujących wątków, które pojawiły się w powieści.

Rzeczą, która najbardziej mnie ujęła jest obrazowość opowieści, wręcz wizualność narracji. Autor dokładnie, zgoła plastycznie opisuje dźwięki, szelesty i zapachy. Czytelnik czuje jakby był tam, w środku wartkiej akcji. (Nie)stety. Aż ciarki biegają po ciele. I, co za diabelstwo, pojawiła się u mnie obawa sprzed jedzeniem jabłecznika. Liczę, ze dość szybko wyzbędę się tego strachu, bo kocham szarlotkę.

Świetnie nakreślone są relacje między przyjaciółmi, ale także relacje rodzinne. Autor pokazuje emocje jakimi targają serca naszych bohaterów - strach, determinacja, obawa, troska... Dzięki temu wydają się prawdziwsi. A my współodczuwamy ich odczucia. 

Sama historia to nie tylko horror w dobrej odsłonie. To opowieść o strachu, odwadze, waleczność i przyjaźni. Ale także, a może przede wszystkim o konsekwencjach swoich działań.

Za okładkę odpowiedzialny jest Dawid Boldys. mocne nasycone kolory - fiolet, czerń i ostro czerwony złowrogi księżyc. Farbowane brzegi zdradzają nieco tajemnicy dotyczącej treści powieści. No, cóż... Oto przed Państwem cudeńko, które świetnie prezentuje się na półce. I to z każdej strony. 


Dziękuję Wydawnictwu Mięta, które zorganizowało mi seans strachu i obaw przed starymi domami. I ukochanym jabłecznikiem. 


czwartek, 2 kwietnia 2026

Przebudzona - Choi Eunyung

Dałam się wkręcić w trend azjatycki - jedzenie to swoją drogą, ale literatura... to jest coś co mnie ostatnio zachwyca. Kryminały, które nie epatują krwią, a zmuszają czytelnika do skupienia i analizy faktu; comfort booki, który otulają nas słowami jak ciepłym kocem... Gdy tylko Wydawnictwo Kropka ogłosiła swoją nowość - koreańską publikacje dla dzieci byłam zachwycona i gotowa, żeby móc ją przeczytać. Ale... a to może za momencik opowiem o swoich wrażeniach.


Ihyon budzi się w szpitalu. Widzi wokół siebie lekarzy. Nie rozpoznaje żadnej znajomej twarzy. Nie pamięta też, co działo się wcześniej. Stopniowo okazuje się, że jeden z mężczyzn w kitlu to jej tato, drugi to dziadek. W szpitalu podczas rekonwalescencji dziewczynki pojawia się także mama. Dziewczynka dowiaduje się, że ma siostrę bliźniaczkę. 

Ihyon czuje się zagubiona - nie pamięta tych ludzi, świat wydaje jej się obcy. A wszystkie wspomnienia, które pojawiają się w jej głowie, to podobno przypadkowe reminiscencje. 


I tu dochodzimy do najważniejszego - wrażenia z czytania. Spodziewałam się lekkiej opowieści, może z odrobiną baśniowej otoczki i morału na końcu. Ale... 

Pierwszy moment czytania to zaciekawienie - Ihyon jest w szpitalu, ale same okoliczności jej wybudzenia są niejasne. Nikt nie udziela dokładnych informacji, co z każdą czytaną stroną potęguje zaciekawienie, ale także wzbudza niepewność i dezorientację. Coś tu nie gra. Dorośli nie mówią całej prawdy. Pojawiają się uczucia niezrozumienia, niepewności, ale także smutek. My jako Czytelnicy bardzo mocno współodczuwamy uczucia dziewczynki. Spora część historii Ihyon przepełniona jest atmosferą tajemnicy, ale i nieszczerości dorosłych wobec dziecka. 

Drugim ważnym czytelniczo dla mnie momentem jest budowanie relacji z siostrą bliźniczką. Dziewczynki nic o sobie nie wiedzą, zresztą niedawno poinformowano je o istnienie tej "drugiej" siostry. I tu mamy dwa obozy - Ihyon próbuje się zaprzyjaźnić, a Iso wydaje się obrażona - nagle z rozpieszczanej i kochanej jedynaczki, staje się opiekunką dla nowopoznanej dziewczynki. Ale strona po stronie widzimy, ze dziewczynki łączy wspólna próba odkrycia tajemnicy.

Mimo, że jestem dorosłym czytelnikiem, to identyfikowałam się bardziej z Ihyon. Dorośli stali się dla mnie osobami szafującymi informacjami, dzięki którym mili kontrolę nie tylko nad samymi dziećmi, ale także nad ich przeszłością oraz budowaniem (wspólnej jako rodzina) przyszłości. To w kontekście całej książki pokazuje jak wielka odpowiedzialność spoczywa na osobach, które zajmują się medycyną ,technologią ale również i tych, którzy pracują z dziećmi, bo to oni mają realny wpływ na ich młode, chłonne umysły. 


Bardzo dobra publikacja, dzięki której możemy z dzieckiem poruszyć szereg tematów - począwszy od rozwoju technologii czy medycyny, ochronę środowiska naturalnego, poprzez budowanie relacji, zaufania i odpowiedzialności za swoje czyny. Ale to również historia o tożsamości - co czyni nas tym kim jesteśmy? Autorka bardzo naturalnie porusza poszczególne tematy, pojawiają się jako część świata, w którym budzi się Ihyon. Nie ma tu moralizatorstwa, jak ludzie powinni się zachowywać, co robić. To my jako Czytelnicy sami musimy wyciągnąć wnioski, jak powinniśmy wykreować swój przyszły obraz planety. 

Książka "Przebudzona" choć porusza temat przyszłości i naszego miejsca w świecie, który sami wykreujemy, tak naprawdę, moim zdaniem, porusza temat emocji i zagubienia w świecie. 

Graficznie publikacja jest dopracowana - duża, przejrzyście rozmieszczona czcionka, która wspomaga łatwość czytania. Ilustracje Park Hyunju są miłe dla oka i uzupełniają treść opowieści. 



Bardzo dziękuję Wydawnictwu Kropka za egzemplarz książki. Dzięki Wam odkryłam nowe literackie światy :) 


sobota, 28 marca 2026

ADHD. Ogarnij chaos, odzyskaj kontrolę - Nikki Kinzer, Pete D. Wright

Na polskim rynku pojawia się coraz więcej książek dotyczących ADHD. I bardzo dobrze, bo potrzeba nam informacji jak działają osoby z zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. Wydaje mi się, że zagadnienie to u dzieci, szczególnie chłopców jest już szeroko omówione i poznane. „Odkrywamy” teraz zachowania deficytu uwagi u dziewczynek, które są odmienne niż u chłopców. Warto też pamiętać, że objawy, które pojawiają się u dzieci w wieku
przedszkolnym, utrzymują się aż u 60% osób dorosłych. To nie jest coś z czego wszyscy wyrastają. U osób dorosłych na pierwszy plan wysuwa się wewnętrzny niepokój, problemy z organizacją i planowaniem, ale także zapominanie o terminach (także tych ważnych) czy fakcie gdzie odłożono dany przedmiot.

I tu pojawiają się oni – Niki Kinzer oraz Pete Wright. Autorzy wspólnie tworzą podcast Taking Control: The ADHD Podcast. (Czy znam? Nie, ale po przeczytaniu książki chętnie sprawdzę, co jeszcze mają do przekazania w tym, tak obszernym, temacie.) Niki Kinzer zebrała swoje doświadczenia w pracy coacha, matki dziewczynki z ADHD i stworzyła publikację o tym jak osoby dorosłe mogą stworzyć swój kompletny system planowania. I co ważne – bez zmieniania siebie, a z wykorzystaniem i uwzględnieniem wszystkich cech osoby pobudzonej psychoruchowo. Bo nie zapominajmy osoby z ADHD są bardzo kreatywne, myślą nieszablonowo - to o nich się mówi, że mają milion pomysłów na minutę. Są ciekawe świata i poznawania nowych tematów, dużo łatwiej podejmują wyzwania. Ale też dużo szybciej rezygnują z długoplanowych działań.

Autorzy od pierwszych stron podkreślają, że nie będą nikogo naprawiać (jakby ktokolwiek mógł), ale są po to by wspierać. Niki Kinzer oraz Pete Wright wiedzą, że ADHD to odmienny sposób funkcjonowania. Odmiennym, ale nie zły. Inny. Warto, go poznać, zrozumieć, by wtedy bo można go przekuć na swój atut.

Publikacja jest dobrze przemyślana i skonstruowana. Po krótkim wprowadzeniu w temat i nakreśleniu jak korzystać z informacji w niej zawartych, autorzy przez kolejne rozdziały prowadzą Czytelnika niemal za rękę przez zagadnienia związane z planowaniem, pracą nad uwagą i koncentracją oraz także ustaleniem priorytetów – które prace są najważniejsze, na co trzeba zwrócić uwagę i kiedy działać z większą starannością. Niki Kinzer oraz Pete Wright nie narzucają jednego idealnego systemu, który powinni podjąć borykający się z deficytem uwagi. Przekazują w swej książce bardzo elastyczną propozycję - narzędzia, które można dostosowywać do własnych, unikalnych potrzeb. I to jest strzał w dziesiątkę, jeśli chodzi o publikacje stricto poradnikowe – indywidualne, humanistyczne podejście, oraz brak sztywnych zasad. Książka zawiera także zastawy ćwiczeń, które są uzupełnieniem treści i pomagają wdrożyć nowe nawyki przy planowaniu.

Plusem publikacji Niki Kinzer oraz Pete Wright jest także przystępny i prosty język oraz, co już wspomniała, wspierający styl prowadzenia narracji.


Książkę oceniam bardzo pozytywnie – jest największą wartością oprócz zaproponowania nowych strategii planowania działań jest nacisk, że ADHD to potencjał. To walor, który pozwala rozwijać skrzydła, a nie, jak w wielu publikacjach, ograniczenie w dobrym i spokojnym życiu.


Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

czwartek, 26 marca 2026

Wieloryb - Cheon Myeong-Kwan

Kilka razy zasadzałam się na tą publikację. Na początku przerażała mnie jej objętość – bo jestem typem czytelnika, który czyta do końca, nawet jeśli lektura jest kiepska. Kusiła mnie jednak informacja, że publikacja znalazła się w 2023 roku na liście książek nominowanych do Międzynarodowej Nagrody Bookera. I już trzymałam ją w rękach gdy spojrzałam na opis z okładki... Zapowiadała się lektura ewidentnie nie w moim guście. Proponowałam ją podstępnie kilku naszym Czytelnikom – bo może ktoś jednak stwierdzi, że jest warta przeczytania i... później opowie mi o swoich wrażeniach. Koniec końców sama po nią sięgnęłam.



Snuta przez Autora historia oscyluje wokół pochodzących z niższej klasy społecznej kobiet. Poznajemy Geumbok – wiejską dziewczynę, która zaskakuje nas swą inteligencją, zaradnością i przewidywalnością zmian jakie mogą zachodzić w społeczeństwie oraz na rynku pracy. Za młodu ucieka ze swojej wioski, by móc żyć na własny rachunek. Jednak realia okazują się dość brutalne. Kobieta w tym świcie powinna być potulna, cicha i usłużna mężowi. Geumbok ma jednak inne plany. Gdy pierwszy raz widzi wieloryba wyłaniającego się z oceanu, czuje że to przełomowy moment w jej życiu. Że to spotkanie naznaczyło ją na zawsze. Zwierze staje się ucieleśnieniem jej marzeń o byciu kimś, ale także obsesją i przekleństwem.

Drugą postacią, której Autor poświęca uwagę jej córka Geumbok. Chunhui poznajemy w momencie, gdy opuszcza więzienie. Ta dużych lub wręcz olbrzymich rozmiarów młoda kobieta wraca do domu, by kontynuować dzieło matki. Choć niekochana i odrzucona przez rodzicielkę, to najlepiej czuje się w ich domu i miejscu pracy – cegielni. To tu dzięki ojczymowi była szczęśliwa. On jako jedyna osoba traktował ją w młodym wieku z szacunkiem i ciepłem. Był bacznym obserwatorem jej dziecięcych odkryć i pierwszych zainteresowań wyrobem cegieł. I to on wierzył, że może stać się w tym mistrzynią.


Słowo, które pierwsze przychodzi mi na myśl o tej publikacji to „mięsista”. W trakcie jej czytania czułam ból, odrazę, niezgodę na taki świat. Pierwsze strony były przepełnione brutalnością i ordynarnością, napawały mnie obrzydzeniem. Ale czym dalej zagłębiałam się w tekst widziałam siłę kobiet walczących o swoje marzenia, tytanki pracy niezrozumiałe przez swoje otoczenie. Tekst w sposób ciekawy ukazuje historie sukcesu i porażki, opowiada o narodzinach i śmierci, oraz o przemijaniu czasu. Dla mnie mimo wszystko pokazuje, że warto mieć nadzieję i walczyć o siebie i swoje marzenia. I nie ważne, czy nasze działania zakończą się sukcesem. Ważne jest to jakim my jesteśmy człowiekiem – silnym, zdeterminowanym, walecznym, dążącym do wyznaczonych przez siebie celów.

Autor skupił się w opowiadanej historii na losach dwóch kobiet – matki i córki. Krótko nakreślone są trudne relacje między nimi, fabuła bardziej oscyluje wokół ich indywidualnych przeżyć i marzeń do których dążą. Choć kobiety są tak odmienne fizycznie i emocjonalnie, zdają się koniec końców być bardzo podobno – silne, zdeterminowane i dążące do marzeń. Łączy je wewnętrzna siła, pasja i upór. Potrafią pokonać najgorszy ból i iść dalej. To kobiety, które walczą o swoje praca do realizacji marzeń, nie boją się opinii innych i łamią pewne ustalone zasady podlegają zmianie. Zaskakującej zmianie... I tej psychicznej jak i fizycznej.

W publikacja znajduje się sporo zagadnień z historii i kultury Korei Południowej. Można odkryć szybki rozwój tego kraju, budowanie fortun od zera, ale także wpływ polityki na społeczeństwo i obyczaje. Ale można też uznać to za tło głównych wątków i nie zagłębiać się w te struktury społeczno-polityczne.

Dla mnie bardzo ważnym aspektem powieści był realizm – brud, ubóstwo, ciemne strony życia kobiet w większych miastach, ale także zapach morskiej bryzy, ceglanego kurzu i kina pełnego ludzi. Gdy już czułam, że dochodzę do granicy odczuć, wrażeń i emocji, Autor zaskakiwał mnie nieoczekiwanym zwrotem akcji, sytuacją tak nierealną, że aż czasami groteskową w tym trudnym świecie. Stroną magiczną jest zaś tytułowy wieloryb. Pojawia się jako zwierzę, osoba, ale także budynek. Jest istotą tak nieosiągalną, że każde spotkanie z nim staje się doznaniem wręcz religijno-magicznym, baśniowym czy nadprzyrodzonym.

Narrator w powieści jest wszechwiedzący. Nie moralizuje, po prostu (lub aż) snuje opowieść ujawniając nam kolejne wątki z życia naszych bohaterek. Nadawało to czytanej historii mocniejszego rysu baśni, realizmu magicznego... Jakbyśmy siedzieli przy ognisku i słuchali strasznych historii... w których mimochodem bierzemy udział.


Nadal nie wiem czy to była książka skrojona pod mój gust, ale wiem, że warto było poświęcić jej czas i odkryć losy Geumbok i Chunhui. „Wieloryb” to bardzo emocjonalna powieść, która mocno trzyma zainteresowanie Czytelnika, aż do ostatniej strony.



środa, 25 marca 2026

Śpij, króliczku - Jörg Mühle

 O nie, już późno!

Mały króliczek szykuje się do snu. Ale trzeba mu troszkę pomóc. 

Dasz radę, młody Czytelniku?

Klaśnij w łapki, podrap go za uszkiem i daj buziaka na dobranoc.

Psyyt... Nie zapomnij zgasić światła.


Ta kartonowa interaktywna książeczka angażuje małych czytelników (a właściwie słuchaczy) do wykonywania prostych gestów opieki nad bohaterem opowieści. Sama treści dotyczy czynności, które poprzedzają sen, co pomaga dzieciom zrozumieć proces zasypiania. Jasne i urocze ilustracje sympatycznego króliczka pozwalają małym czytelnikom identyfikować się z bohaterem i łatwiej budować wieczorne nawyki. 


środa, 11 marca 2026

Goście weselni - Alison Espach

Wahałam się nad czytaniem tej publikacji – słyszałam o niej dobre rzeczy, ale czy mam ochotę czytać o czyimś weselu? Wygrała jednak chęć poznania czegoś dobrego.

Phoebe Stone przybywa do okazałego hotelu w pięknej zielonej sukni i w złotych szpilkach. Nie ma walizki ani żadnego bagażu. Obsługa zajadu bierze ją za uczestniczkę wesela. W rzeczywistości Phoebe jest jedyną osobą w hotelu, która nie pojawiła się w nim na tę znamienitą uroczystość. Ma inne plany... Spełnia swe marzenie, by odwiedzić stan Rhode Island i podziwiać zachód słońca. Miała być tu z mężem... Ale plany uległy nieco zmianie.
Natomiast panna młoda zadbała o każdy, nawet najmniejszy szczegół, przewidziała wszystkie możliwe katastrofy, które mogły by zepsuć wspólny czas dwóch rodzin. Wszystko prócz pojawienia się Phoebe. Zaskakująco, obie kobiety znajdują wspólny język i zaczynają dzielić się sekretami ze swojego życia.
Jak ta przypadkowa znajomość może wpłynąć na weselników?
Odkryjcie najbardziej zadziwiające przygotowania do wesela w historii literatury.
Książka pozwala na autentyczne rozluźnienie, lekki chichot i... dużo refleksji jak jedno spotkanie może odmienić życie. Początkowy mocny akcent w postaci planów Phoebe i jej wewnętrzne rozterki, to przykuwający uwagę i dający do myślenia aspekt książki. Słodko-gorzka opowieść jest bardzo autentyczna i poruszająca. Bohaterka staje się „intruzem” w czyimś uporządkowanym życiu, burzy obraz jaki mają o sobie weselnicy, wprowadza chaos, kwestionuje podstawowe informacje. Autorka z każdą stroną ukazuje nam niedoskonałości w idealnym świecie, nie tylko pary młodej. Burzy założenia, które mogą dotyczyć każdego z nas. Alison Espach w subtelny sposób ukazuje jak przypadkowo ludzie dopierają się w pary. I chyba na pocieszenie zdradza nam, że w budowaniu dobrego związku wystarczy być sobą, zaufać, mieć wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa i zrozumienia przez drugą osobę. Sprawdźcie czy to rzeczywiście wystarczy...

piątek, 6 marca 2026

Szeptun - Tomasz Betcher

Zdarza mi się przeczytać książkę, być zachwyconą i...nie wiedzieć, co o niej powiedzieć. Bo samo słowo "dobra" nie jest w stanie zawrzeć wszystkich emocji, jakie we w mnie wywołała.

A zaczynała się tak lekko...

Julka mieszka na Pomorzu, pracuje, wychowuje dwójkę dzieci. Mąż pracuje za granicą, dość rzadko się kontaktują, czego nasza bohaterka stara się nie zauważać. Gdy nadchodzą wakacje, dzięki rodzicom, wyjeżdża w Beskidy. Wypoczynek ma być połączony z wizytą u uzdrowiciela, który mógłby pomóc jej synowi. Na miejscu okazuje się, że miejscowy znachor nie żyje, a ośrodek, w którym rodzina miała się zatrzymać od dawna nie widział gości. A na domiar złego samochód ulega zaskakującemu "wypadkowi". Z pomocą przychodzi Waldek, wnuk uzdrowiciela. 

Mężczyzna nie narzuca się, jest uprzejmy i gościnny. Ma w sobie dużo spokoju i opanowania, które pozwala Julii na okazanie mu zaufania. Koniec końców rodzina zostaje u gospodarza, a z każdym dniem coraz mocniej nawiązuje się między nimi nić sympatii, która pozwala każdemu z nich spojrzeć na swoje problemy z innej perspektywy. 


Myślę, że takiej książki teraz potrzebowałam. Nie przesłodzonej opowieści mówiącej, że wystarczy wyjechać i wszystko się ułoży. Odczuwałam brak powieści pokazującej, że życie bywa trudne, niesprawiedliwe a ludzie mogą nas krzywdzić, ale że tylko od nas zależy co z tym dalej zrobimy. Że to my sami musimy podjąć jakąś decyzję, wprowadzić "zmianę" w życiu, by coś mogło ruszyć dalej. I nikt, niestety, nie da nam gwarancji, że zawsze będzie to ruch w stronę czegoś lepszego.

To było moje pierwsze spotkanie z Autorem i jego twórczością. Spodziewałam się lekkiej obyczajówki (ach, te zwodnicze opisy z okładek), a dostałam w ręce świetnie napisaną opowieść poruszającą ważne tematy społeczne - samotność, zdradę, wykluczenie czy przemoc. Tematy, których staramy się unikać, gdy nas samych nie dotykają, bo bywają bolesne czy krępujące. Tomasz Betcher w subtelny sposób je opisuje, ale także potrafi mocno zagrać na naszych uczuciach, "sprzedać" mądry przekaz, a to wszystko okrasić szczyptą humoru. Wielki plus dla Autora za wplecenie w prowadzoną narrację historii regionu oraz zwyczajów romskich.

Książka zmusza do zastanowienia się nad tym jak oceniamy innych, jak nasze zachowanie wpływa na budowanie relacji społecznych, ale także do refleksji co ważne jest w życiu każdego z nas.


P.S. Trochę uzdrowicielskich mocy się pojawiło... Zresztą sprawdźcie sami. 


Dziękuję Wydawnictwu Mięta za egzemplarz recenzencki, gdyż w magiczny sposób potrafią dobrać książki do mojego nastroju. 


piątek, 6 lutego 2026

Obiekty głębokiego nieba - Jakub Małecki

Powieść Jakuba Małeckiego jest dla mnie odpowiedzią na książkę „Do perfekcji” Vincenzo Latronico, którą już polecałam, a która poruszała temat budowania relacji we współczesnym świecie z wyidealizowanymi standardami z instagrama. Pokazywała jak żyją obecni trzydziestolatkowie, ale w moim odczuciu nadal była nieco „obca” na naszym rynku. W powieści „Obiekty głębokiego nieba” mamy do czynienia z bohaterami, z którymi możemy bez problemu się identyfikować. Autor pokazuje świat, który każdy z nas może znać – bohaterowie, pochodzą z małego miasteczka, a swoją pracą budują swoje dorosłe życie. Historia Janka i Igi pokazuje jak nasze wybory, poszukiwanie szczęścia, ciągły bieg za nowym, lepszym życiem wpływa na nas samych, na nasze relacje i w konsekwencji jak jedna decyzja może zmienić cały nasz świat (lub naszego wyobrażenie o nim). Nie jest to jednak powieść ze szczęśliwym zakończeniem. 

Autor w typowy dla siebie sposób pokazuje nam, że małe rzeczy, drobiazgi, wydawało by się nic nie znaczące sytuacje mogą odmienić nasze spojrzenie na nas samych, zmienić nastawienie do życia. Zwykłe zaparzenie herbaty daje wytchnienie ale i nadzieję, że wszystko ulega przemianom. Lepszym lub gorszym. Ale to od nas samych zależy jak do nich podejdziemy.
Warto poznać tą niespieszną opowieść o życiu i konsekwencjach podejmowanych decyzji.


wtorek, 3 lutego 2026

Wszystko mam bardziej - Jacek Hołub

 Jacek Hołub po raz kolejny raz potwierdza, że jest mistrzem reportażu. Z dużą wrażliwością, ale i otwartością na drugiego człowieka pokazuje nam świat osób w spektrum autyzmu. „Oprowadza” nas po codziennym życiu osób neuroróżnorodnych. Nie tłumaczy, nie narzuca osądów. Pozwala czytelnikowi zobaczyć, usłyszeć i poczuć, by sam mógł zrozumieć jak osoby z autyzmem mogą odczuwać otoczenie, ludzi, zapachy, dźwięki natężenie światła czy smaki. To historie ludzi, którzy kochają, uczą się, tęsknią, spełniają się w swoich pasjach. To opowieści o osobach, które odczuwają świat „bardziej”. Brak tu uniwersalizmu. Autor z dużym wyczuciem i szacunkiem do każdego rozmówcy, ukazuje nam czytelnikom, że każda osoba udzielająca wywiadu jest indywidualnym bytem, jedynym w swoim rodzaju.

To nie autyzm jest problemem, tylko nasz krytyczny stosunek do osób i zachowań, które nie mieszczą się w narzuconych przez nas samych normach. A przecież wystarczy przestrzeń... bez oceniania, analiz, komentowania. Wystarczy, tylko lub aż, okazać szacunek i zrozumienie, by każdy z nas mógł być w pełni sobą.

Jeśli masz ochotę na dobry reportaż, sprawdź co proponuje  Wydawnictwo Czarne.

poniedziałek, 2 lutego 2026

Come Prima - Alfred (Lionel Papagalli)

Jest rok 1958. Fabio przegrywa kolejną walkę w ringu. Wierzyciele zaczynają się upominać o spłatę długów. Nagle pojawia się młodszy brat z urną z prochami ojca. Giovanni namawia brata na powrót do domu – trzeba dokonać pochówku, załatwić formalności i podzielić spadek. Dwaj bracia mają różne spojrzenia na przeszłość. Długa podróż naznaczona jest kłótniami i milczeniem. Trudne rozmowy, pretensje i niedomówienia stopniowo odkrywają trudne rodzinne relacje i tajemnice, których konsekwencje ciągną się po dziś dzień.

Trudna historia Włoch ukazana poprzez pryzmat zwariowanej sytuacji jednej rodziny.

Bardzo dobry komiks poruszający temat relacji rodzinnych – przebaczenia, pogodzenia się ze sobą oraz członkami rodziny, wzięcia odpowiedzialności za swe czyny, rezygnacja z ucieczki by podjąć walkę o to co najważniejsze w życiu – rodzinę.

niedziela, 1 lutego 2026

Cierpliwy pies - Paweł Paradowski

Autor zabiera nas w podróż do Afryki, by ukazać trudy branży architektoniczno-budowlanej. Bazując na własnych doświadczeniach ukazuje nam obraz współczesnej Afryki Zachodniej oraz jej mieszkańców z ich marzeniami i oczekiwaniami.

Komiks zawiera w sobie opowieść o życiu młodej kobiety. Historia ta w mocny i rzeczowy sposób ukazuje trudną i zawiłą historię państw afrykańskich a także tragiczną sytuację dziewczynek, szczególnie z biednych rodzin.

Nie do końca rozumiem pomysł autora na zaprezentowaną w komiksie historię. Ale jako debiut oceniam publikację na 4.

czwartek, 29 stycznia 2026

Szepty Mokoszy - Sylwia Błach, Wojciech Chmielarz, Natalia Dziadura, Agata Kasiak, Marta Krajewska, Magdalena Krauze, Martyna Ludwig, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Aleksandra Maciejowska, Katarzyna Berenika Miszczuk, Franciszek M. Piątkowski, E. Raj, Katarzyna Wierzbicka, Karolina Żuk-Wieczorkiewicz.

„Szepty Mokoszy” to zbiór opowiadań, które łączą w sobie klimat słowiańskich wierzeń, a także erotyczne zabarwienie sugerowane przez tytuł (Mokosz to bogini płodności). Sama zmysłowość nie dominuje w fabule, raczej ją dopełnia. Opowiadania nie są równe. Mają lekką formę. Każda autorka czy autor miało swój pomysł na nawiązania do mitologii słowiańskiej. Mnie, z racji miłości do gór, chyba najbardziej ujęło opowiadanie „Pomiędzy” Karoliny Żuk-Wieczorkiewicz. Miło też było wrócić, do lubianej przeze mnie serii „Kwiat paproci” Katarzyny Bereniki Miszczuk i spotkać Gosie i Mieszka na urlopie.

Lektura nie wymagająca, acz umilająca wieczór. Lub dwa.

niedziela, 25 stycznia 2026

Borgia (1. Krew dla papieża; 2. Władza i grzech; 3. Płomienie stosu; 4. Wszystko marność) - Alejandro Jodorowsky, Milo Manara

Borgia to zbiór czterech tomów komiksów dwóch gigantów powieści graficznych - scenarzysty Alexandro Jodorowsky'ego oraz rysownika Milo Manary. Cykl skupia się na postaci Rodriga Borgii, który uznawany jest za protoplastę włoskiej mafii. Hiszpański kardynał już przed śmiercią papieża Innocentego VIII miał szerokie wpływy. W momencie śmierci głowy kościoła i przystąpienia do konklawe, w pełni przejął kontrolę polityczną, gospodarczą, a także kościelną w Italii końca XV wieku. Borgia został wybrany na papieża i przyjął imię Aleksander VI. Dzięki łapówkom, obsadzaniu wysokich stanowisk członkami rodziny, kupczeniem sakramentami stał się jednym z najbardziej wpływowych ludzi Europy.

Powieść graficzna, choć mocno czerpie z historycznych źródeł jest jednak fikcją literacką. Autor scenariusza postarał się, by życie tej postaci przedstawione było jako krwawy kryminał, pełen wątków politycznych i walki o władzę. Natomiast ilustracje włoskiego artysty świetnie oddają ówczesną architekturę i modę.
Ten nieszablonowy komiks dedykowany jest osobom dorosłym.

sobota, 24 stycznia 2026

Rok Zero - Frenk Meeuwsen

Mocno dojrzały mężczyzna Frenk odrzuca pragnienie posiadania dziecka. Jego życie, które dzieli z młodszą partnerką Zazą wymusza na nim rewizję tych pragnień. Bo choć był już w wielu związkach nigdy nie czuł potrzeby powiększenia rodziny o małego potomka. Ale wizja posiadania dziecka właśnie z Zazą wciąż zajmuje jego myśli.

Powieść graficzna ma wymiar autobiograficzny, gdyż Frenk Meeuwsen – holenderski rysownik, opisuje w nim swój skrawek życia. Rok Zero to czas od momentu zmiany nastawienia, poprzez wizję posiadania dziecka, ciążę oraz pierwsze chwile z maleństwem. To bardzo intymna i delikatna opowieść o dojrzewaniu do powiększenia rodziny, partnerstwie oraz pierwszych krokach w ojcostwie.

czwartek, 22 stycznia 2026

Pralnia serc Marigold - Jungeun Yun

Zapraszamy do Pralni serc Marigold. Właścicielka Ji-eun serwuje swym gościom kojącą duszę i serce herbatę. A ci zwierzają się jej ze swoich smutków, ran i zadr w sercu. Ji-eun ma na to sposób – magiczne pranie, które wymazuje z pamięci smutne i niechciane wspomnienia. Każda z osób odwiedzających to miejsce i podejmujących decyzje o „spraniu” z serc smutków, i doznaje pewnego oczyszczenia, które pomaga im rozpocząć nowe, lepsze życie.

To kolejna z powieści otulających nasze serca, dająca radość i nadzieję. Tu, dzięki realizmowi magicznemu, dzieją się cuda nie tylko w sercach, ale i życiach bohaterów odwiedzających Pralnię serc. Autorka miała fajny pomysł, na ukazanie jak idąc przez życie powinniśmy odrzucić stare smutki i traumy, by móc się dalej rozwijać i cieszyć każdą nadchodzącą chwilą. Jednak mimo ciekawego wątku głównego, powieść wydała mi się niepotrzebnie „przegadana”, umęczyły mnie ciągłe tłumaczenia o zasadach działania magii prania.

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Traum - Tomas Motala

Traum to zbiór komiksów czeskiego rysownika – Tomasa Motala. Płód to post apokaliptyczna opowieść o obcym, która wzbudza w czytelniku niepokój. Komiks Stopka przedstawia zmagania pisarza z brakiem weny na stworzenie dzieła monumentalnego, a Huragan Manekin przybliża nam losy wokalisty metalowej kapeli. A każdy kolejny pokazuje upadek ludzkości...
Komiksy ułożone są według lat powstania. Od strony graficznej jestem zachwycona. Treściowo… nie wiem co powiedzieć. Nie mój klimat, ale cały czas zajmują moje myśli, zmuszają do zastanowienia się nad życiem, decyzjami, które podejmujemy i… wolnością.
To moje pierwsze spotkanie z czeskim komiksem dla dorosłych. Nie przypominam sobie, żebym wcześniej miała okazja do poznania artystów z tego, tak by się zdawało, bliskiego kręgu kulturowego. Bliskiego, ale podejście do opowiadania historii mają dość mroczne.


czwartek, 8 stycznia 2026

Otchłań zapomnienia - Paco Roca, Rodrigo Terrasa

Są takie wydawnictwa i tacy Autorzy, którzy są marką samą w sobie. Wiesz, że każdy kolejny projekt będzie wart poznania. I tak jest w przypadku Wydawnictwa Kultura Gniewu i „mojego” ukochanego hiszpańskiego twórcy Paco Roca. Tym razem iberyjski rysownik wraz z dziennikarzem Rodrigo Terrada sięgnęli po trudny temat – zbrodnie reżimu Franco.

Duet ten stworzył monografię działań Josefy Celdy – córki walczącej o pamięć ojca i zorganizowanie dla niego godnego pochówku. Pepita, mimo uchwalonej w 2007 roku „Ustawy o pamięci narodowej”, natrafiała na biurokratyczny opór, odmawiano jej uczczenia pamięci ojca oraz pochowania go w rodzinnym grobie. Po wieloletniej batalii uzyskuje zgodę na rozpoczęcie poszukiwań ciała ojca. Jednak to, co znajdą archeologowie na cmentarzu w Paternie, zadziwi całą Hiszpanię. Wątek Pepicy, ale i grabarza Leóncia Badíi Navarry, który próbował zachować pamięć o pogrzebanych osobach, został wzbogacony o nawiązania
do kultury antycznej oraz obrzędach i zwyczajach pogrzebowych.
Komiks ma jednak szerszy wymiar – to świadectwo pamięci o ofiarach tysięcy Hiszpanów, którzy spoczywają w masowych grobach. To niesłabnąca, mimo upływu lat, potrzeba wyjaśnienia okoliczności ich śmierci i rozliczenia się z historią i politycznymi potyczkami rozgrywającymi się na tych terenach w latach czterdziestych XX wieku.
Mocna, emocjonalna, poruszająca, ale i lekko prowokująca praca graficzno-historyczna, która ukazuje losy rodzin pomordowanych rewolucjonistów. To kawałek historii podany w przystępny, ale nietypowy sposób (bo jako powieść graficzna) jest świetnym wstępem do poznania skomplikowanej przeszłości Hiszpanii.

poniedziałek, 5 stycznia 2026

Usypianka - Karolina Głogowska

Matylda i i jej córka Hela otrzymują w spadku, po dalekiej krewnej, dom przy tryfcie. Matylda planuje urządzić w nim wymarzoną agroturystykę, by móc pokazać przyjezdnym uroki Kociewa i pobliskich Borów Tucholskich. Wystarczy tylko remont i... Niestety wszystko sprzysięga się przeciwko niej - sąsiedzi knują, remont idzie opornie, goście przybywają, ale niestety tacy nieproszeni. A Hela miewa dziwne sny. Nic nikomu nie mówi, ale dom ujawnia przed nią swe tajemnice. Kiedy jednak Matylda zaczyna dziwnie się zachowywać, Helcia nabiera podejrzeń, że dom ma także wpływ i na nią.

Czy dziewczyna rozwikła zagadkę domu i korzeni swej rodziny?
"Usypianka" jest drugą częścią przygód Heli i jej rodziny w pięknych krajobrazach Kociewa. Autorka łączy tu powieść obyczajową z wątkami historii dwudziestego wieku oraz regionalnymi wierzeniami. Elementem wzbogacającymi powieść jest także wprowadzenie gwary tego regionu. Powieść powoli, strona za stroną ujawnia nam historię odziedziczonego przez bohaterki domu, ale także trudną historię regionu zamieszkałego, po sąsiedzku, przez Polaków i Niemców.

piątek, 2 stycznia 2026

Nie puszczaj mojej dłoni - Michel Bussi, Fred Duval

Liane i Martial Bellinowie wraz z córeczką Sofą cieszą się urokami tropikalnej wyspy Reunion. Jednak szczęście rodziny jest ulotne... Liane w tajemniczych okolicznościach znika z pokoju hotelowego. Czy to porwanie, ucieczka od męża, a może próba zabójstwa? Policja szybka zaczyna podejrzewać Martiala. Mężczyzna z panice, ucieka wraz z córeczką.

Czy jest to przyznanie się do winy? A może za sprawą zniknięcia Liane Bellion kryje się coś więcej?
Dynamiczna akcja, pełna zwrotów i wychodzących na jaw mrocznych tajemnic z przeszłości „opowiedziana” jest barwnymi, ciepłymi kadrami. „Nie puszczaj mojej dłoni” to dobrze skonstruowany kryminał w świetnej oprawie graficznej.

czwartek, 1 stycznia 2026

Czarne nenufary - Fred Duval, Michel Bussi, Didier Cassegrain

Zapraszam do Giverny, miasteczka w którym Claude Monet spędził ostatnie lata swego życia. Miasteczka, które przemieniło się w skansen w imię pamięci o artyście. Miasteczka, które ma swoje mroczne sekrety…

Są tu także i one – trzy kobiety z małego malowniczego zakątka. Młoda utalentowana malarsko dziewczynka, ponętna nauczycielka kochająca sztukę i staruszka, która wie sporo o mieścinie i jej mieszkańcach. Gdy w rzece zostaje odnalezione ciało, nie ma żadnych wątpliwości, że doszło do morderstwa, a spokojna i senna mieścina zaczyna ujawniać swe tajemnice. Młody inspektor Laurenc Serenac powoli odkrywa coraz bardziej skomplikowane powiązania pomiędzy mieszkańcami. Czy uda mu się rozwikłać śledztwo? Co z tym wszystkim wspólnego mają trzy kobiety i obraz „Czarne nenufary”.
Zakończenie zaskakuje.
Komiks jest adaptacją powieści kryminalnej Michaela Bussiego, który w sposób subtelny, ale i z malarską precyzją oddaje uroki miasteczka Claude'a Monet'a. Kadry powieści graficznej inspirowane są impresjonizmem – pierwsze skrzypce grają tu przygaszone zielenie, żółcie i błękity. Od strony graficzne majstersztyk. Sama akcja jest wartka, dynamiczna i zaskakująca.
Zawsze mam pewne obawy, jeśli chodzi o adaptacje graficzne powieści czy dzieł klasyki, ale tu autorzy spisali się na medal. Fani kryminału, ale i sztuki będą zachwyceni.