czwartek, 7 maja 2026

Szyjąc - Olga Gitkiewicz

Kiedy pada nazwisko Gitkiewicz, to wiem że będzie to publikacja warta poznania. Tym razem reportażystka wzięła na warsztat "troskę". Proste, dwusylabowe słowo. Kojarzone raczej z kobietami. Dość trudno opisać, co ono znaczy. Wiemy, że istnieje. Ale nie potrafimy ubrać je w słowa, czy w znaczenia. 

Autorka pokazuje nam jak przez wieki była niewidoczna, najpierw bezpłatna a obecnie raczej będąca w minimalnym pułapie wynagrodzeń, choć tak naprawdę bardzo kosztowna. Troska powiązana jest z miłością, altruizmem i odpowiedzialnością... Za siebie i drugiego człowieka. To nie jest coś czym się chwalimy, nawet umniejszamy jej znaczeniu, ale to ona nas "buduje" jako człowieka, istotę dorosłą wchodzącą w świat i z niego schodząca, gdy wybije nasz czas. 
"Szyjąc" to zbiór esejów o zwykłych codziennych czynnościach, które wymagają troski - opieka nad dzieckiem, cerowanie skarpet, sprzątanie, gotowanie, pranie, ale także zajmowanie się chorymi i zniedołężniałymi osobami. W większości są to prace głównie wykonywane przez kobiety. Nieodpłatnie lub za niskie stawki. Prace, które wymagają wielogodzinnego zaangażowania, delikatności, znajomości wielu czynności i bardzo obciążające emocjonalnie. 
Kobiety je wykonujące w tak zwanym międzyczasie robią też inne rzeczy - pracują odpłatnie, rozwijają się, podróżują, piszą książki... Ale to od nich, od nas wymaga się okazywania troski ale i poświęcenia na rzecz innych osób. Bo co mogłyby zrobić kobiety z całym tym czasem, gdyby nie musiały wykonywać tych czynności? Może wymyśliły by leki na raka? Zadbały o pokój na świecie? 
Jedynymi zajęciami wykonywanymi głównie przez mężczyzn, które nie kojarzą się z troską i opieką w pierwszym odruchu (a zostały poruszone przez Autorkę) to wywóz odpadów przez zakłady zajmujące się gospodarką odpadów komunalnych. Nisko płatne i nieszanowane... 

Jak cała ta... phi... Troska. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz