Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Australia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Australia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 czerwca 2020

Regulamin na lato - Shaun Tan

Czytałam i przeglądałam tą publikację już kilka razy. Zawsze odkrywam w niej coś nowego, zaskakującego i... mądrego. 

Regulamin skierowany jest do dzieci i młodzieży. To proste zasady jakie powinni przestrzegać w okresie wakacyjnym. W książce starszy brat, uczy młodszego reguł i zasady, tak by bezpiecznie przeżyć każdy dzień. Muszę tu dodać, że nie są to standardowe zasady, którymi my rodzice karminy nasze dzieci. Nie ma ani słowa o przechodzeniu po pasach, nie braniu słodyczy od obcych. Są jednak inne, równie ważne. 

Treść jest raczej lakoniczna. Ale wraz z obrazem zapraszają do świata wyobraźni... do zmiany postrzeganie świata. Popatrzmy na to co jest wokoło oczami dziecka. Ilustracje są obrazami olejnymi, pełne są soczystych barw. Przykuwają wzrok. Nie są jednoznaczne, posiadają element (lub kilka), który wytrąca nas z realizmu zapraszając nas do korzystania z dziecięcej wyobraźni.
Opowieść jest tajemnicza, prosta, wyjątkowa, niezwykła, pobudzająca wyobraźnię, z magicznymi elementami. 

 




sobota, 14 marca 2020

Opowieści z głębi miasta - Shaun Tan

Kultura Gniewu wie co wydawać. Okładka kusi nas pięknym obrazem - chłopiec trzyma na rękach wielką, migoczącą rybę, która zasłania mu twarz, a w dole światła miasta. Po otwarciu książki pojawia się intrygująca wyklejka, oraz obraz jeleni obserwujących miasto. Przez szybę wieżowca. Iluzja? Magia? Spis treści też nie jest nudną listą opowieści. O nie! Mamy czarne kształty, zarysy zwierząt, a na nich numer stron. Możemy czytać ich historię według własnego klucza zainteresowania lub szukać kolejnych rozdziałów.
A same opowieści... Jak zwykle niezwykłe. Oto kilka z nich:
- Krokodyle mieszkają na osiemdziesiątym siódmym piętrze. /str. 11/ A jakie mają udogodnienia! Filtrowana woda, rośliny, klimatyzacja, dostawy mięsa. Oraz panoramiczny widok na dzielnicę. Ludzie nie wiedzą, że tam są. Nawet gdyby im mówić, to któż uwierzyłby w takie rzeczy? Przecież te zwierzęta mieszkają na mokradłach. Ale kto jeszcze pamięta, że miasto powstało na bagnach? To my ludzie zabraliśmy krokodylom ich miejsce do życia. A one...? Cóż czekają, aż odejdziemy. 
- Historię psa opowiada człowiek. Sięga do prapoczątków, kiedy oba gatunki były sobie obce. Jeden gest, a właściwie jeden patyk i stają się połączeni. Ruszyliśmy przed siebie, jedno obok drugiego, jakby tak było od zawsze. /str. 26/ Razem idą przez życie, aż do końca. A wtedy... Musicie przeczytać sami. Weźcie tylko chusteczki. Sporo chusteczek, bo przydadzą się też później. Ta Opowieść mnie rozczuliła. Pierwszą osobą, o której pomyślałam czytając ten fragment książki była Ela, moja przyjaciółka. Mama wszystkich zwierzaków, która chyba najbardziej ukochała sobie psy. A w szczególności tego jednego... 
- Nieprzyzwoite. Bezbożne. Nienaturalne. Kochające się na ulicach. Pojawiły się by uczyć nas miłości. Ślimaki. Gigantyczne ślimaki. 
- Świnia znika kawałek po kawałku, plasterek po plasterku. Myślicie, że to opowieść o mięsie? Macie rację. Ale o żywym mięsie. Świnka mieszka w pokoju na tyłach mieszkania. /str. 85/ Straszny jest moment, gdy uświadomimy sobie, że zjadamy innych. Nie polujemy. My hodujemy swoje jedzenie. Już na wstępie odbierając mu wolność i radość z życia. 
- Weźcie pod uwagę, ze w naszym mieście nie ma oceanu. Ani jeziora, ani rzeki. No, prawdziwej rzeki - jest chemiczny ściek płynący wspak [...]. /str. 91/ Ryby i inne stworzenia wodne przeniosły się więc na niebo. Ludzie czasami wędkują, wchodzą na najwyższe budynki w mieście i zarzucają żyłkę. Każdy chciałby spotkać srebrzycę (zerknij na okładkę). Udaje się to nielicznym. A Pim ją złowił. Co my ludzie robimy z rzadkimi, egzotycznymi gatunkami? Dbamy o nie? Czy zjadamy, płacąc w restauracjach bajońskie sumy za potrawę przyrządzoną z ich wnętrza? Mocna opowieść. Ale z nutką nadziei, którą odkryjecie na końcu opowieści.
- Nie jestem jakąś fanką nosorożców. Ale ostatnimi czasy chodzą za mną. Nie dosłownie. Tylko w czytanej przeze mnie literaturze. A to pojawiają się w bluzie Orbitowskiego (Pod podszewką. Prawdziwy wizerunek pisarza - Zofia Karaszewska, Sylwia Stan), a to w dwóch komiksach - Niebieskie pigułki - Frederik Peeters oraz Totalnie nie nostalgia. Memuar - Wanda Hagedorn, Jacek Frąś. Ale ta historia wstrząsnęła mną bardziej. Nosorożec znów wszedł na autostradę. /str. 107/ Niby krótka notka. Ledwie kilka zdań. A bolą. Bo już to zrobiliśmy. Zabiliśmy...
 
Cudowna książka. Chciałoby się ją oglądać i oglądać. Jest zachwycająca. Przepiękne ilustracje. A właściwie fotografie malarskich cudeniek wykonanych przez Autora. Graficznie publikacja dopracowana w każdym szczególe.
Opowieści, która pokazują nam jak traktujemy zwierzęta, naturę. Jak zawłaszczamy sobie wszystko myśląc, że jesteśmy panami tej ziemi. Ale one były tu przed nami i w końcu upomną się o swoje prawa. Jak niedźwiedzie...













sobota, 29 lutego 2020

Totalnie nie nostalgia. Memuar - Wanda Hagedorn, Jacek Frąś

Komiks jest memuarem, pamiętnikiem. Zawiera obserwacje Autorki oraz jej wspomnienia i przeżycia. Przez to, a może dzięki temu, jest to mocna publikacja, która chwyta za serce i gardło. Potrząsa nami... Bo wspomnienia z dzieciństwa nie zawsze są kolorowe i cukierkowe, bywają też trudne, bolesne, zastawiające rany. 
Historia Wandy, to jej dzieciństwo w poniemieckim Szczecinie, opieka nad młodszymi siostrami. To opowieść o wyemancypowanej babce, o matce, która stara się walczyć o byt dzieci i swój oraz o patriarchalnym ojcu. A wszystko to w otoczce PRL-u i katolicyzmu.

Bardzo dobra publikacja. Ironiczna i błyskotliwa opowieść o dzieciństwie. Świetna strona graficzna. Szaro-burość  poszczególnych kadrów wprowadza nas w klimat starych zdjęć, komunistycznych klimatów i odległych wspomnień. Zmusza do refleksji, dyskusji... do walki o emancypację kobiet, a także o szczęśliwe i "dobre" dzieciństwo.


czwartek, 5 września 2019

Kłamstwo i jak to robimy - Tommi Parrish

Cieszyłam się na ten komiks jak dziecko. Chciałam zagłębić się w treść, doznać olśnienia i zrozumieć dlaczego do chol-ery ludzie kłamią? i chyba nie do końca wszystko poszło po mojej myśli.

Dwójka dawnych znajomych spotyka się przypadkowo w markecie. Od słowa do słowa i... spędzają ze sobą noc. Nie, nie tak. Spędzają wspólnie czas, gawędzą, palą, wspominają, włóczą się po okolicy. W pierwszych minutach są zażenowani, często zapada niezręczna cisza... Ale później zagłębiają się we wspomnienia. Opowiadają o związkach, ale są w tym niepewni, bardzo pogubieni i... samotni, niestety. 

Podejście autora do ilustracji ukazuje wpływ uczuć, zmian w relacjach bohaterów na ich wygląd. Trudno rozpoznać płeć, głowy są większe niż ciała, by za chwile znów zmieniły się proporcje. 
Bohaterowie są blisko siebie, ale tak na prawdę obok, samotni, w tłumie ludzi pędzących gdzieś za swoimi sprawami. 

Bardzo emocjonalny komiks. Nie tylko o relacjach międzyludzkich, naszym miejscu między ludźmi. Ale przede wszystkim o samotności i o tym jak bardzo się oszukujemy (i innych też) by udowodnić, ze mamy dobre, wartościowe relacje z bliskimi nam ludźmi. 

Komiks daje do myślenia. Choć strona graficzna nie do końca mnie urzekła. 

poniedziałek, 24 czerwca 2019

Pikantne historie dla pendżabskich wdów - Balli Kaur Jaswal

Nikki to córka imigrantów z Pendżabu. Mieszka sama w Londynie i pracuje jako barmanka. preferowała bardziej europejski, zachodni styl życia, niż wartości społeczności sikhijskiej. Aby podratować swoją sytuację finansową podejmuje dodatkową pracę jako nauczycielka kreatywnego pisania. Zajęcia ma prowadzić w dość zamkniętej londyńskiej społeczności imigrantów z Indii. Nastąpiło pewne nieporozumienie, kursantki myślały, że będą uczyć się podstaw pisania i czytania w języku angielskim. Kobiety to nie tylko skromne wdowy, ale kobiety z krwi i kości.
 
Podchodziłam do tej książki już drugi raz. Niby chciałam ją przeczytać, ale brakowało konkretnego nastroju by odkrywać nową kulturę. Człowiek niby zna podstawy hinduizmu, co nie co wie o Siikhów. Jednak czasami trzeba wejść w nowe z otwartym sercem i umysłem...
Nastał dobry czas na książkę i przemiany jakie przyniosła. 
Mamy Nikki, która walczy o swoją niezależność, chce sama decydować o sobie, podejmować własny wyboru te dobre i te złe. Chce odciąć się od tradycji i przesądów, w których tkwią matka i siostra. Nie podoba jej się podejście siostry do małżeństwa, tradycyjnego aranżowanego związku. Nikki nie zamierza wychodzić za mąż, potrafi korzystać z życia na swój sposób. Podejmując pracę jako nauczycielka w sposób niezamierzony budzi w innych kobietach siłę, odwagę i bezpruderyjność. Kobiety zaczynają tworzyć "pikantne historie", uwalniają emocję, które tłumiły w surowym i tradycyjnym społeczeństwie. Nie martwcie się, nie są to opowieści niskiego lotu. Seksualne fantazje wdów przedstawione są sposób delikatny i ze smakiem. O, i w formie warzywno-owocowej. Akcja książki rozwija się w zawrotnym tempie - pojawia się również afera kryminalna.

Cudowna okładka, nawiązująca do przedstawianych treści. Siła i moc kobiet, które odkrywają czego tak na prawdę pragną. I tradycja, którą nie trzeba niszczyć, wystarczy okazać zrozumienie, by wszyscy byli szczęśliwi. To wszystko, i jeszcze więcej, znajdziecie w tej publikacji. Warto się zagłębić w erotyczne historie pendżabskich kobiet.

niedziela, 5 maja 2019

Cykada - Shaun Tan

Cykada to najnowsza książka Shauna Tana. Nie znasz poprzednich? Żałuj... To arcydzieła. Kiedyś je tu opiszę, bo warte są poznania.
Ta publikacja opowiada historię cykady - tak, tak, chodzi o "robaka". Nie takiego zwykłego - ten jest pracownikiem biurowym. Nikt go nie ceni. Sumiennie wykonuje swoje dość nudne obowiązki, powtarza codziennie te same czynności. Szef go nie szanuje. Inni pracownicy prześladują. Cykada nie ma własnego domu. Pewnego dnia, gdy już czujemy, że się rozpłaczemy, cykada udaje się na dach i... 

Autor, jak przy poprzednich publikacjach, chwyta za serce. Przepiękne ilustracje tworzą samodzielną opowieść. Słowa tylko dopełniają, to co i tak już wiemy. Minimalistyczna opowieść dotykająca ważnych tematów - niedoceniania pracownika, przepracowania, bycia obcym (emigrant?, niepełnosprawny?), ale także wolności.

Aha, dodam tylko, że cykady mają siedemnastoletni cykl rozwoju. Może to coś pomoże...
Tuk, tuk...



wtorek, 29 stycznia 2019

Ciężarówką przez 9 miesięcy + Dzieciozmagania - Kaz Cooke

Kaz Cooke to australijska autorka książek i komiksów. Miałam przyjemność przeczytać dwie jej książki - Ciężarówką przez 9 miesięcy. Przewodnik po ciąży i okolicach oraz Dzieciozmagania. Z maluchem przez pierwsze 5 lat.   

Ciężarówką... to poradnik, który krok po kroku przedstawia nam  rozwój naszego maleństwa, opisuje pierwsze tygodnie po porodzie i zawiera dziennik ciążowy autorki oraz miejsce na nasze własne zapiski. Pozycja okraszona jest ilustracjami autorki.
Ciężarówką... to książka, która potrafi rozweselić - przedstawia stan ciąży w zabawny i lekki sposób. Kaz Cooke pokazała, że zwykły poradnik może być czymś co uczy i bawi jednocześnie.  

Dzieciozmagania... to już troszkę poważniejszy poradnik - całość książki podzielona jest tematycznie: na pierwszy rok dziecka (najwięcej) i dalsze jego etapy rozwoju. Nadal znajdziemy mnóstwo zabawnych komentarzy autorki, ale brak dziennika da się odczuć.


Oba poradniki posiadam, stoją grzecznie na regale.
Obie książki są grubiutkie, jak ciążowe brzuszki. I bez zbędnego koloryzowania pokazują jak może wyglądać życie w ciąży i z dzieckiem u boku - że jako zwykłe śmiertelniczki możemy sporo przytyć, wyglądać źle i czuć się okropnie, możemy krzyczeć i płakać bez powodu - wreszcie nam wolno... I że nie każda kobieta jest jak gwiazda z okładki, tylko może mieć t-shirt uśliniony przez swojego bobasa. Niech Was nie zwiedzie ten lekki ton - książka zawiera masę potrzebnych i przydatnych informacji, w dziale "info" mamy podane inne pozycje książkowe i strony www, które nam pomogą pogłębić dane zagadnienie, i co ważne książka jest dostosowana do polskich realiów.



Recenzja z 2012 r.