środa, 11 marca 2026

Goście weselni - Alison Espach

Wahałam się nad czytaniem tej publikacji – słyszałam o niej dobre rzeczy, ale czy mam ochotę czytać o czyimś weselu? Wygrała jednak chęć poznania czegoś dobrego.

Phoebe Stone przybywa do okazałego hotelu w pięknej zielonej sukni i w złotych szpilkach. Nie ma walizki ani żadnego bagażu. Obsługa zajadu bierze ją za uczestniczkę wesela. W rzeczywistości Phoebe jest jedyną osobą w hotelu, która nie pojawiła się w nim na tę znamienitą uroczystość. Ma inne plany... Spełnia swe marzenie, by odwiedzić stan Rhode Island i podziwiać zachód słońca. Miała być tu z mężem... Ale plany uległy nieco zmianie.
Natomiast panna młoda zadbała o każdy, nawet najmniejszy szczegół, przewidziała wszystkie możliwe katastrofy, które mogły by zepsuć wspólny czas dwóch rodzin. Wszystko prócz pojawienia się Phoebe. Zaskakująco, obie kobiety znajdują wspólny język i zaczynają dzielić się sekretami ze swojego życia.
Jak ta przypadkowa znajomość może wpłynąć na weselników?
Odkryjcie najbardziej zadziwiające przygotowania do wesela w historii literatury.
Książka pozwala na autentyczne rozluźnienie, lekki chichot i... dużo refleksji jak jedno spotkanie może odmienić życie. Początkowy mocny akcent w postaci planów Phoebe i jej wewnętrzne rozterki, to przykuwający uwagę i dający do myślenia aspekt książki. Słodko-gorzka opowieść jest bardzo autentyczna i poruszająca. Bohaterka staje się „intruzem” w czyimś uporządkowanym życiu, burzy obraz jaki mają o sobie weselnicy, wprowadza chaos, kwestionuje podstawowe informacje. Autorka z każdą stroną ukazuje nam niedoskonałości w idealnym świecie, nie tylko pary młodej. Burzy założenia, które mogą dotyczyć każdego z nas. Alison Espach w subtelny sposób ukazuje jak przypadkowo ludzie dopierają się w pary. I chyba na pocieszenie zdradza nam, że w budowaniu dobrego związku wystarczy być sobą, zaufać, mieć wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa i zrozumienia przez drugą osobę. Sprawdźcie czy to rzeczywiście wystarczy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz