wtorek, 30 grudnia 2025

Ja, anielica - Katarzyna Berenika Miszczuk /Cykl diabelsko-anielski (tom 2)/

Ja, anielica to drugi tom cyklu diabelsko-anielskiego pióra Katarzyny Bereniki Miszczuk. Na pierwszy rzut oka widać cudowną i dopracowaną okładkę - anielskie pióra idealnie komponują się z granatem okładki. Po przeczytaniu kilku stron okazuje się, że Wiktoria jest studentką i wiedzie dość spokojne życie. Od pewnego dnia coraz częściej spotyka na swej drodze przystojnego mężczyznę. Wydaje się znajomy... Jednak budzi mieszane uczucia. Zaraz, zaraz! A gdzie te anioły? Podstępne diabły Azazel i Beleth znów będą mieszać w życiu Wiktorii? Coś tu nie gra! - chciałoby się zakrzyknąć. 

Spokojnie, z każdą kolejną stronę zbliżamy się do bram nieba. Nieba, która Was zaskoczy.  "Nienachalne z urody" putta serwują herbatkę, masę tu zmarłych "podglądaczy" swoich rodzin i skrzydlatych, które odbiegają od standardów zainteresowanych ludzkim losem aniołów stróżów. A w tym wszystkim Wiki i jej kompani, którzy chcą dokonać pewnym zmian na linii piekło-niebo. 


A jak moje wrażenia z czytania? Bawiłam się chyba lepiej niż przy pierwszej części. Może dlatego, że piekło jest takie oczywiste... A tu, w niebie, nawet putta mnie zaskoczyły. 

Postacie umieszczone w powieści (część z nich jak diabły, Kleopatrę czy Śmierć znamy z pierwszego tomu cyklu) są dobrze wykreowane. Azazel, który jest mocno zadufany w sobie (aż dziw, że jego nadmuchane ego nie pozwala mu latać) oraz wykorzystujący swą urodę Beleth są postaciami, które nakręcają akcję, ich próby powrotu do nieba pełne są intryg, kłamstw i oszustw. Śmierć, choć mała i niepozorna, jest postacią, która chętnie włoży w kij w mrowisko (lub widelec do kontaktu albo co gorsza czarną dziurę do gabinetu Lucyfera), by tylko zobaczyć czy wywoła to falę katastrof. A w tym wszystkim Wiktoria i jej chłopak Piotr, którzy w naiwny sposób wierzą, że uda im się wszystko naprawić. 

Aha, i jeszcze anioły... Z racji wieku pamiętam jak na przełomie lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych nastąpił wyspy polskiej literatury fantastycznej. Literatury, w której Anna Kańtoch, Maja Lidia Kossakowska i Jakub Ćwiek jako bohaterów umieszczali anioły. Ale łamali idealny obraz tych istot, czym byłam zachwycona. I ten zachwyt poczułam ponownie przy czytaniu powieści Ja, anielica Katarzyny Bereniki Miszczuk. Bo tu żaden "skrzydlaty" z anielskich zastępów nie jest idealny. Bo przecież żaden świat nie jest czarno-biały. A anioły mogą być znudzone, skorumpowane i przede wszystkim łamać zasady mody i nosić skarpety do sandałów. 

Wartka fabuła, zaskakujące zwroty akcji i sporo humoru. Tego ironicznego także. Są idealnym przypisem na świetną powieść i miło spędzony czas przy jej lekturze. A ja teraz z podejrzliwością patrzę na moje ukochane zielone jabłka. Chyba się skuszę... Może trafię na to jedne konkretne. 


Dziękuję Wydawnictwu Mięta za cudowną świąteczną niespodziankę.  

poniedziałek, 22 grudnia 2025

Pucio urządza wigilię, czyli świąteczne słowa i zadania dla przedszkolaków - Marta Galewska-Kustra, Joanna Kłos

Święta coraz bliżej. Pucio i Misia przygotowują w przedszkolu dekoracje i opowiadają o rodzinnych tradycjach. Rodzina naszego małego bohatera, co roku odwiedza świąteczny jarmark, ubiera choinkę i spotyka się w domu babci na wigilijnej kolacji. Ale w tym roku ma być inaczej! Babcia i dziadek wyjeżdżają! Czy w tym roku nie będzie Wigilli? Kto przygotuje wszystkie potrawy? I gdzie podział się miód do pierników?
Książka zawiera materiały do zabaw językowych, wspiera także rozwój mowy. Przygody Pucia w prosty sposób przybliżają najmłodszym czytelnikom tajemnice Świąt Bożego Narodzenia. Publikacja zawiera smakowite przepisy i instrukcje stworzenia pięknych ozdób świątecznych w rodzinnym gronie.

środa, 17 grudnia 2025

Czasem - Marcin Podolec, Grzegorz Janusz

Poznajcie Adama Ostatko. Razem z żoną kupił dom, to miał być nowy początek. Adam nigdzie już nie pracuje, ma 35 lat. Chyba... sam już nie wie. A wszystko to przez kanciapę. „Zwykły” schowek stał się azylem przed utyskiwaniem żony, pracą której nie chce się zrobić. Stał się miejscem wytchnienia od całego świata. Miejscem kontemplacji, palenia fajek, czytania, planowania a przede wszystkim nic-nie-robienia. Miejscem poza czasem. Takim prawdziwym, bo... jak odkrył Adam, czas tam nie istnieje.

Autor świetnie przedstawił chęć izolacji, potrzebę osamotnienia. Niestety z czasem, bez z każde kolejne chowanie się w kanciapie powoduje u bohatera wzrost zachowań egocentrycznych. Adam robi się gruboskórny, gnuśnieje... Aż dochodzi do tragedii.


Lubię twórczość Marcina Podolca skierowaną do dzieci i młodzieży („Bajka na końcu świata” jest warta poznania), ale ten komiks okazał się nie tylko zaskakujący, ale także mocno obnażył nasze ludzkie zachowania. Bardzo się cieszę, że Kultura Gniewu wznowiła tą powieść graficzną.



wtorek, 2 grudnia 2025

Hilbert - Bardur Oskarsson

Pies Hilbert potrzebuje pomocy. Bawił się w skakanie i… zawisł w powietrzu. Nie potrafi samodzielnie wylądować na ziemi. Prosi swego przyjaciela królika Boba o pomoc. Bob ma przy sobie tylko marchewkę, a sami przyznacie, że pies z tym warzywem nie wygląda dobrze.

Czy królik da radę rozwiązać tą absurdalną sytuację?


Poznajcie zabawną i nietuzinkową opowieść o przyjaźni, współpracy i kreatywnym rozwiązywaniu nietuzinkowych problemów. Wydawnictwo No Bell znów zachwyca wydając publikację, która jest wstępem do ważnych rozmów z dzieckiem.