sobota, 17 października 2020

Śpiąca Królewna - Gabriela Mistral

Podobnie jak w przypadku Czerwonego Kapturka, i tu Gabriela Mistral sięga do korzeni. Czerpie z ludowej wersji przekazywanej ustnie historii. W królewskiej baśni dużo jest folkloru - pojawiają się takie określenia jak: stworzenia czy tobołki w odniesieniu do rzeczy wróżek. Na chrzcinach królewny dopiero pojawiają się złoto w formie zastawy i błysk diamentów. Sama opowieść przebiega nam w znanej formie - pojawiają się dary od wróżek, klątwa od złej czarownicy oraz tragiczne w skutkach ukłucie wrzecionem.

Utwór jest wierszowany. Jednak nie czuję w nich takiej lekkości jak w przypadku poprzedniej publikacji. Trochę mnie męczyły te porównania i metafory. 

Twórczynią ilustracji jest Carmen Cardemil. Wykorzystała w swej pracy różne techniki plastyczne - kolaż, akwarelę. Niestety w odbiorze czułam chaos... Jakby sama nie mogla zdecydować się na coś konkretnego i próbowała dostosować różne techniki do tekstu, opowiadanej historii.


Cieszy mnie, że wydawcy sięgają do starych (bo prawie stuletnich publikacji; oryginał wydano w 1928 roku) tekstów i prezentują je nowym Czytelnikom. Niestety tą publikację oceniam niżej niż Czerwonego Kapturka.

 

 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz