poniedziałek, 10 lutego 2020

Wędrowiec cmentarny - Gustaw Herling-Grudziński

Nigdy nie zachwycało mnie pisarstwo Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Może to nie był czas na jego książki...? Postanowiłam spróbować jeszcze raz. nie ukrywam, że mała objętość publikacji była dodatkową zachętą. 

Jest to niepublikowane opowiadanie, które odnaleziono w archiwum pisarza. Tekst utworu nawiązuje do masakry w Srebrenicy (1995 rok). Filtrowana jest przez wspomnienia serbskiego porucznika podróżującego po Europie. Są to podróże uciekiniera, przestępcy wojennego. Żołnierz Mladicia i Karadzicia trafia w grudniu do Rzymu. Szuka tu schronienia przed zimnem. Wygląda jak zagubiony turysta, włóczęga. Spędza noc na dworcu, korzysta z darmowych posiłków wydawanych przez zakonnice. Znajduje dobrą kryjówkę - komórkę na cmentarzu. Dokładnie planuje każdy swój ruch, wydaje się zorganizowany i zdeterminowany by uniknąć kary. Poznajemy go poprzez jego wspomnienia, myśli... Z każdą przeczytaną stroną dowiadujemy się z kim mamy do czynienia.

Mam odczucie, że to szkic fabuły. Zarys powieści, nad którą pracował pisarz. Tematycznie to mocna rzecz, ale mnie nie porwała.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz