środa, 6 marca 2019

Coś pan zmalował - Tomasz Broda

To się zaczęło jeszcze w przedszkolu. Pamiętam moje panie od rysunków, te od masy papierowej, stempli z ziemniaków i kasztanowych ludzików. Pamiętam gryzmolenie po ławkach i podręcznikach, malowanie flamastrami zegarków na rękach. Dziecięcą fascynację „Bitwą pod Grunwaldem”: „dlaczego nie umiem malować jak Jan Matejko? Nie umiem? Jeszcze zobaczymy!”.
 /tekst z okładki/

Kiedy wpadła w moje ręce ta dość mała i specyficznie wydana książeczka byłam jej po prostu ciekawa. Co w takim maleństwie może być zawarte? Otóż sporo. Autor w obrazkowej publikacji ukazuje nam swoją edukację plastyczną. Mamy tu przegląd przegląd możliwości dziecka w czasach Gomułki, nastoletnie fascynację oraz dorosłość w czasach obecnych. Obejrzymy tu historię poszukiwania swojej drogi, autorytetów malarskich. Jest to też opowieść o paniach z przedszkola, znajomych z akademika oraz wykładowcach Z Akademii Sztuk Pięknych.
Zabawna historią życia i rozwoju kariery w obrazkach. Polecam jako odskocznię od książek przepełnionych tekstem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz