Tytułowa Kruszynka żyje w typowo męskim świecie. Mieszka z tatą i trzema starszymi braćmi, który próbują zrzucić na nią obowiązki domowe. Paulinka nikomu się nie skarży. Postanawia zawalczyć o swoje miejsce w rodzinie i zapisuje się na boks. Myślicie, że znacie już zakończenie? Nie sądzę. Książka zaskakuje.
Prosta
kreska, ilustracje nie przytłaczają a uzupełniają tekst pięknie z nim
współgrając. Cudowna opowieść o byciu dziewczynką, stawaniu się silną i
świadomą kobietą. Miód na serce dla wszystkich kobiet. Lektura
obowiązkowa także dla męskiej części społeczeństwa.
Aha, weźcie do czytania chusteczki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz