wtorek, 25 czerwca 2019

Hilda i Ukryjcy - Stephen Davies

Bohaterką książki jest dziewczynka - tak uwielbiam, silne i mądre dziewuchy, a ta dodatkowo ma niebieskie włosy. Mała poszukiwaczka przygód i rysowniczka przyjaźni się z lisojeleniem. Podążając razem z nią poprzez dolinę spotykamy pierwszy raz trolla. Hilda potrafi bronić swego domu przed elfami i próbuje pertraktować z nimi pokój. Podejmuje też odważną wyprawę w góry, by zdobyć odpowiednie dokumenty od elfiego premiera i króla. Nawiązuje przyjaźnie i pomaga olbrzymom.

Książkę przeczytałam w drodze z pracy, by poznać nowość biblioteczną.  Przeczytałam drugi raz synowi - też był zainteresowany. A teraz zabieramy się za komiksy z Hildą. Na ich podstawie powstał serial na Netflixie. 

Duże litery, sporo obrazków. Klimat tajemnicy i przygód porywa Czytelnika. Chce się poznawać dalsze losy niebieskowłosej Hildy. Dziewczynka musi dokonywać wyborów, walczyć o swoje, ale i być pomysłową, zwinną istotą. Dba o innych, kocha zwierzęta i inny fantastyczne istoty zamieszkujące dolinę. Szanuje inność, jest tolerancyjna. Te cechy widać na każdym kroku. To one powodują, że czujemy sympatię do bohaterki, a młodsze pokolenie chce zachowywać się podobnie. I o to chodzi w książkach... by dawały dobre wzorce, ale nie nachalnie, a subtelnie i z taktem.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz