środa, 30 stycznia 2019

Czerwony żagiel - Paweł Sarna

Wydał jak dotąd trzy tomiki wierszy:
  1. Ten i Tamten (wraz z Pawłem Lekszyckim) 
  2. Biały Ojcze Nasz
  3. Czerwony żagiel 

 Przeczytałam tylko tomik " Czerwony żagiel" z 2006 roku. Naprawdę dobry.
Jedyny minus to morze... Nie lubię ani morza ani fal... zaraz mam mdłości. Żarty, żartami, ale naprawdę warty przeczytania.

Mnie urzekły dwa wiersze:

"Ależ nie, nie bojąc się" (tu macie fragmencik)
[...]Pójdziemy
wzdłuż rzeki, a życie, jak już mówiłem,

będzie się toczyć szczęśliwie, będzie
się toczyć, i powiesz,
co mówisz zawsze, że w żadnym razie
nie starczy nam
czasu, i wtedy się potknę
i powiem, że właśnie znalazłem
krzesiwo, bo znajdę,

wtedy cię wskrzeszę.



oraz "Spiętrzenie"
(i jeśli nie wierzysz w anioły
to pewnie nie będziesz miał kogo
zapytać o drogę)




Ja wierzę "nawet jeśli ich skrzydła są czarne" /Tomasz Jakubiak/. Poeta chyba też wierzy, bo nigdy nie zgubił drogi... do morza i poezji...



Recenzja z 2011 r.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz